Reklama

Reklama

Zamach w Tunezji

Zamach w Tunezji: Gen. Skulich: Polacy w Tunisie dostaną pomoc

Polscy dyplomaci spotkali się ze wszystkimi Polakami, którzy przeżyli wczorajszy zamach w Tunisie - poinformował w Jedynce dyrektor Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, generał Janusz Skulich.

Według dotychczasowych ustaleń, w zamachu przed Muzeum Bardo w Tunisie, zginęło 21 osób, w tym dwie z obywatelstwem polskim. 11 Polaków jest w szpitalach. Janusz Skulich podkreślił, że ciągle nie ma ostatecznych danych o narodowości ofiar zamachu. Będą one znane dopiero wtedy, gdy ustali się tożsamość wszystkich zabitych.

Gość Jedynki powiedział, że do Tunezji poleciał wojskowy samolot transportowy, na którego pokładzie są dyplomaci, lekarze i kapelan. Udzielą oni pomocy Polakom. Zdaniem generała Skulicha, będzie to przede wszystkim pomoc w powrocie do kraju. Wojskowa CASA, która ma wylądować w Tunisie około 10., może zabrać 30 osób. Jednak większość polskich turystów i tak miała dziś wracać do kraju, a biura podróży wyślą samoloty czarterowe po Polaków.

Reklama

Janusz Skulich powiedział, że wszyscy polscy turyści, którzy będą chcieli opuścić Tunezję, otrzymają potrzebną pomoc. Dyrektor RBC poinformował, że sprawy związane ze skutkami zamachu koordynuje Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Działa tam infolinia, dzięki niej można dowiedzieć się o stanie rannych Polaków i uzyskać wszelkie inne informacje. Numer infolinii to 48 22 523 88 80. 

"Zagrożenie w Tunezji jeszcze większe niż w Egipcie"

Skulich powiedział, że sytuację związaną z zagrożeniem terrorystycznym obserwuje Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego we współpracy z Agencją Wywiadu. Jego zdaniem, agencja zapewnia dobrą osłonę w tej dziedzinie. Skulich podkreślił, że już od pewnego czasu było wiadomo, iż w Tunezji istnieje zagrożenie terrorystyczne. Dodał, że jest ono jeszcze większe w Egipcie. Zdaniem gościa Jedynki, przed wyjazdem za granicę należy zapoznać się z informacjami o stanie bezpieczeństwa w danym kraju.

Dyrektor RDC powiedział, że gdy Centrum otrzymało pierwsze wiadomości o zamachu, zaczęło monitorować wszelkie źródła informacji. Następnie powiadomiło najważniejsze organy władzy. Premier Ewa Kopacz szybko powołała sztab antykryzysowy. Postanowił on wysłać do Tunezji specjalny samolot transportowy. Był on gotowy do startu o północy, ale kilka godzin zajęło uzyskanie od tunezyjskich władz pozwolenia na lądowanie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy