Reklama

Reklama

Zamach w Tunezji

"Terrorystyczne barbarzyństwo jest wrogiem cywilizacji"

​Prezydent Francji Francois Hollande i francuscy politycy wyrazili w środę solidarność z Tunezją, a także wsparcie po ataku terrorystycznym w Muzeum Bardo w Tunisie, w którym zginęło 20 zagranicznych turystów, a 42 zostało rannych.

"Natychmiast zadzwoniłem do prezydenta Tunezji, aby wyrazić naszą solidarność i wsparcie w czasie tej próby" - oświadczył francuski prezydent. "Za każdym razem, kiedy popełniana jest zbrodnia terroryzmu, wszystkich nas to dotyczy" - podkreślił.

Reklama

Ten "atak terrorystyczny (...) w okrutny sposób ilustruje zagrożenia, przed którymi stoimy my wszyscy w Europie, w rejonie Morza Śródziemnego, na świecie" - powiedział premier Francji Manuel Valls przebywający w Brukseli.

"Terroryzm dotyka dzisiaj - i nie dzieje się to przez przypadek - kraj, który reprezentuje nadzieję w świecie arabskim. Nadzieja na pokój, nadzieja na stabilizację, nadzieja na demokrację. Ta nadzieje musi trwać" - oświadczył szef francuskiej dyplomacji Laurent Fabius.

Według Jacka Langa, kierującego Instytutem Świata Arabskiego w Paryżu, środowy atak w Tunisie "to straszne doświadczenie dla narodu tunezyjskiego".

Przewodniczący centroprawicowej Unii na rzecz Ruchu Ludowego (UMP) Nicolas Sarkozy oświadczył, że "bardziej niż kiedykolwiek Francja i jej sojusznicy muszą zwalczać terrorystyczne barbarzyństwo (...), ponieważ jest ono wrogiem cywilizacji".

Skrajnie prawicowy Front Narodowy oświadczył, że "chaos w regionie spowodowany nieodpowiedzialną destabilizacją Libii w 2011 r. częściowo wyjaśnia tę eksplozję islamizmu. Odpowiedzialni we Francji za tę katastrofę będą musieli zdać sobie któregoś dnia z tego sprawę".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje