Reklama

Reklama

Zamach w Paryżu

Zamachowcy z "Charlie Hebdo" zabici podczas szturmu

AFP informuje, że podczas szturmu na niewielki zakład drukarski w miejscowości Dammartin-en-Goele pod Paryżem zabito braci Saida i Cherifa Kouachi, podejrzanych o środowy zamach na "Charlie Hebdo". Przetrzymywana przez nich zakładniczka została uwolniona. Jak podaje AFP, nie ucierpiała podczas szturmu.

Antyterroryści przypuścili atak na budynek tuż po godzinie 17. W Dammartin-en-Goele słychać było odgłosy strzałów i silnych eksplozji - donosiły media. Nad budynkiem unosił się dym. Na dachu budynku wylądował śmigłowiec ratunkowy.

Jak informuje AFP dwaj podejrzani o zamach na "Charlie Hebdo" wyszli na zewnątrz i zaczęli strzelać do sił specjalnych. Już wcześniej mówili, że nie mają nic do stracenia i chcą umrzeć "jak islamscy męczennicy".

Podczas szturmu jeden policjant został ranny.

Obecni na miejscu mówią o wybuchu nagłej i gwałtownej wymiany ognia. Trwało to bardzo szybko. Udało się cało i zdrowo uwolnić kobietę przetrzymywaną przez terrorystów jako zakładniczkę.

Reklama

Napastnicy zabarykadowali się w budynku drukarni ulotek reklamowych w godzinach przedpołudniowych. Przetrzymywali tam zakładniczkę.




Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy