Reklama

Reklama

Zamach w Nicei. ​Ekspert: To świadczy o słabości służb w Europie

"Zamach w Nicei pokazuje z jednej strony słabość działania służb w Europie, z drugiej zaś strony pokazuje, że zabezpieczenie kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy osób w jednym miejscu jest praktycznie niemożliwe" - mówi dr Adam Krawczyk z Polskiego Towarzystwa Bezpieczeństwa Narodowego.

"To, że właśnie teraz doszło do zamachu w Nicei pokazuje również słabość zamachowców. W ostatnim czasie we Francji były wydarzenia - Mistrzostwa Europy w piłce nożnej - które niosłyby za sobą większy przekaz medialny, gdyby doszło do terroryzmu" - ocenił w rozmowie z PAP Krawczyk, który jest też adiunktem na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego.

Reklama

Jego zdaniem po Euro 2016 prawdopodobnie zostały złagodzone we Francji, przynajmniej częściowo, bariery bezpieczeństwa. "To ułatwiło przeprowadzenie zamachowcowi terroryzmu" - zaznaczył.

Ekspert zwrócił uwagę, że do zamachu doszło podczas obchodów Dnia Bastylii, czyli w dniu ważnym dla Francji. Ocenił, że teraz zmienią się tam metody zabezpieczenia imprez masowych. "Będą one z pewnością tak zabezpieczane, jak na przykład zielone strefy w Iraku, czyli będzie obowiązywał zakaz poruszania się pojazdów w trakcie takich imprez" - podkreślił.

"Należy spodziewać się, że pewien schemat działań terrorystów przełoży się na schemat działań służb w Europie Zachodniej, a także w Stanach Zjednoczonych, jeśli chodzi o zabezpieczanie imprez masowych. Jednak są to kwestie bardzo trudne. Zabezpieczenie od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy osób w jednym miejscu jest praktycznie niemożliwe do przeprowadzenia" - powiedział ekspert.

Według niego w czasie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie służby będą jeszcze baczniej monitorowały sytuację. "Zamach w Nicei został przeprowadzony za pomocą ciężarówki bardzo dużych rozmiarów. W miejscu zgromadzenia się wiernych w Krakowie nie będzie możliwości wjazdu czy poruszania się tego typu pojazdami. Ostatnie wydarzenia w Nicei na pewno zwiększą czujność służb w Krakowie" - podsumował Krawczyk.

Co najmniej 84 osoby zginęły, a wiele zostało rannych w Nicei na południu Francji, gdy podczas obchodów Dnia Bastylii ciężarówka wjechała w tłum ludzi. "Atak ten miał charakter terrorystyczny" - oświadczył prezydent Francois Hollande. Zamachowcem, był 31-letni mężczyzna urodzony w Tunezji - poinformowała francuska policja. Mężczyzna był znany służbom bezpieczeństwa.

Jak poinformował PAP dyrektor biura rzecznika prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP Rafał Sobczak, francuskie władze nie podały jeszcze informacji o tożsamości i narodowości ofiar ataku w Nicei.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne