Reklama

Reklama

XX Finał WOŚP

Owsiak: WOŚP zebrała ponad 40,2 mln zł

Ponad 40,2 mln zł zebrano w niedzielę, podczas XX Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - poinformował szef fundacji Jurek Owsiak w poniedziałek na konferencji prasowej podsumowującej jubileuszowy Finał.

Reklama

W tym roku WOŚP zbiera pieniądze na urządzenia do ratowania życia wcześniaków i pompy insulinowe dla kobiet ciężarnych chorych na cukrzycę.

Reklama

W poniedziałek zadeklarowana kwota zebrana podczas XX Finału wynosiła 40 mln 269 tys. 194 zł. Na koncie bankowym zaksięgowano już ponad 1,7 mln zł. Jednak - jak zaznaczył Owsiak - sztaby mają czas na rozliczenie się do końca lutego, więc ostateczny bilans znany będzie dopiero za kilka lub kilkanaście tygodni.

Owsiak poinformował, że według informacji przekazanych przez policję był to najbezpieczniejszy Finał w historii WOŚP. Podziękował wszystkim, którzy zaangażowali się w tegoroczną zbiórkę. - Po tych 20 latach WOŚP nie straciła zapału i rozpędu - powiedział.

Wyraził też zadowolenie z wizyty pary prezydenckiej w studiu telewizyjnym w czasie kwesty. Anna i Bronisław Komorowscy objęli honorowy patronat nad tegorocznym Finałem.

Owsiak podziękował także liniom lotniczym LOT za użyczenie "orkiestrolotu", którym podróżowała ekipa WOŚP, oraz Siłom Powietrznym, które co roku wspierają Orkiestrę. Jak podkreślił, poczuł się niezwykle wzruszony, gdy do samolotu WOŚP podleciały dwa F-16 i przez jakiś czas eskortowały go, a jeden z pilotów przyłożył do szyby w kokpicie kartkę z napisem "siema WOŚP".

Pytany, co go najbardziej zaskoczyło, szef WOŚP powiedział, że zebrana suma co roku jest zaskoczeniem. - Zawsze denerwujemy się, czy ludzie będą hojni - dodał.

Owsiak proszony był o odniesienie się do negatywnych komentarzy na temat WOŚP, które pojawiły się w niektórych mediach. Jego zdaniem to, co działo się w Polsce w niedzielę, jest najlepszą odpowiedzią na krytykę.

Dodał, że pytanie o sens działania WOŚP należałoby zadać w szpitalach, na oddziałach dziecięcych wyposażonych w sprzęt, który kupiła fundacja; postawić je lekarzom i rodzicom chorych dzieci. - Ja nie chcę o tym rozmawiać, nie chcę w tym brać udziału. Posłuchajcie odpowiedzi rodziców i lekarzy - powiedział.

Przypomniał, że fundacja jest regularnie kontrolowana i poddawana audytom, kilkanaście dni przed XX Finałem rozpoczęła się kontrola z Ministerstwa Finansów. - Jesteśmy kontrolowani tak samo jak wszyscy - zapewnił. Dodał, że gdyby Orkiestra źle działała i nie rozliczała się skrupulatnie z zebranych pieniędzy, "nie byłoby grania przez tyle lat".

- Denerwujemy się, kiedy ktoś szuka dziury w całym, bo to jest dyskredytowanie nie tyle mnie, bo do mnie każdy ma prawo mieć zastrzeżenia, ale całej akcji i pracy tych 120 tys. wolontariuszy - podkreślił.

Jeszcze przez kilka tygodni trwać będą charytatywne aukcje na rzecz WOŚP. Do końca stycznia licytować można m.in. rajdowy samochód Adama Małysza (aktualna cena to ponad 233 tys. zł), motocykl "Amerykański chopper" (ponad 100 tys. zł) oraz zaproszenie na mecz gwiazd NBA od Marcina Gortata (ponad 33 tys. zł).

Do kupienia są także np. bilety na Euro 2012 - mecze otwarcia i finałowy, dwudniowy pobyt w Parlamencie Europejskim w Brukseli na zaproszenie Jerzego Buzka oraz czapka kapitańska od Tadeusza Wrony, którą miał ze sobą podczas awaryjnego lądowania samolotu Boeing 767 na Lotnisku Chopina w Warszawie 1 listopada 2011 r. W sumie z ponad 34 tys. aukcji zebrano już blisko 3 mln zł.

Owsiak przyznał, że sam bierze udział w finałowych aukcjach, ale nie chciał powiedzieć, co licytuje; zdradził, że są to drobiazgi, którymi wzbogaca swoją kolekcję sztuki - malarstwo, grafika, porcelana, rzeźba.

W zeszłym roku dzień po Finale zadeklarowana kwota wynosiła ponad 37 mln zł, ostatecznie okazała się o 10 mln większa - WOŚP udało się zebrać 47 mln 248 tys. 415 zł.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje