Reklama

Reklama

​USA: Co zrobi Joe Biden w pierwszych dniach urzędowania

Prezydent elekt USA Joe Biden, zgodnie z amerykańską tradycją, od pierwszych chwil urzędowania planuje odcisnąć swoje piętno i wdrażać swój program.

Przyjęło się, że pierwsze 100 dni urzędowania to kluczowy okres prezydentury, jeśli chodzi o to, jak będzie później postrzegana i z perspektywy jej priorytetów.

Reklama

Każdy kolejny prezydent swoje najważniejsze projekty chce wdrażać właśnie na początku kadencji, kiedy (jeszcze) ma za sobą społeczeństwo.

Co zamierza Joe Biden w pierwszych dniach urzędowania? Wymieńmy te najważniejsze zapowiedzi:

Plan ratunkowy - 46. prezydent USA złoży projekt ustawy ratunkowej w związku z epidemią koronawirusa; program kosztujący aż 1,9 bln dolarów zakłada m.in. czeki na 1400 dolarów dla większości obywateli, a także 20 mld dolarów na przyspieszenie programu szczepień. Biden chce, by w pierwszych 100 dniach jego urzędowania zaszczepionych zostało 100 mln Amerykanów.

- Nie możemy marnować więcej czasu. Musimy działać i musimy działać teraz - mówił Joe Biden, wskazując, że mamy do czynienia z "kryzysem głębokiego ludzkiego cierpienia".

Powrót do Światowej Organizacji Zdrowia i powrót do porozumienia paryskiego - Joe Biden planuje wznowić zerwane przez Donalda Trumpa umowy i więzi. Zwłaszcza w przypadku zmian klimatycznych - odpowiedź na nie będzie drugim, po walce z epidemią, priorytetem jego kadencji. Zapowiedział m.in. "agresywne limity" dotyczące emisji metanu.

Zniesienie zakazu podróżowania z części krajów muzułmańskich - demokraci od początku przekonywali, że zakaz ma podłoże ksenofobiczne. W mocy pozostaną jednak restrykcje podróżne związane z pandemią koronawirusa.

Kroki związane z imigracją - Biden zapowiedział połączenie rodzin rozdzielonych na granicy amerykańsko-meksykańskiej, zaprzestanie tego procederu, wstrzymanie budowy muru, a także ustawę wytyczającą ścieżkę do legalizacji swojego pobytu dla 11 milionów nieudokumentowanych imigrantów.

Cofnięcie zgody na budowę rurociągu Keystone XL - rurociąg naftowy między USA a Kanadą od dawna budzi kontrowersje; ekolodzy alarmują, że to ogromnie szkodliwy dla środowiska projekt, przeciwko budowie protestowali też rdzenni Amerykanie.

Cofnięcie reformy podatkowej republikanów - demokraci uważają obniżenie podatków dla najbogatszych i dla wielkich korporacji za błędną, niemoralną decyzję. Zmiany nie dotkną najmniej zarabiających.

Powrót uczniów do szkół - administracja Bidena zamierza przeznaczyć 130 mld dolarów na bezpieczne przeprowadzenie tego procesu już na początku urzędowania.

Nakaz noszenia masek w budynkach federalnych - Biden zapowiedział, że tam, gdzie sięgają jego prerogatywy, tam urzędnicy będą mieli obowiązek noszenia masek.

Ustawa równościowa - nowy prezydent zapowiada "Equality Act", ustawę, która ma wzmocnić ochronę osób LGBT w całym kraju.

Nadzór nad policją - wobec wydarzeń z ostatnich miesięcy i lat, obrazujących systemowy rasizm w USA, Joe Biden zapowiedział utworzenia komitetu nadzorującego działania policji.

Pierwsze decyzje Joe Bidena będą przybierały formę kompleksowych ustaw (jak plan ratunkowy) bądź dekretów (jak cofnięcie zgody na rurociąg).

Biden będzie miał o tyle ułatwione zadanie w realizowaniu swojego programu, że demokratom udało się przejąć kontrolę nad Senatem. Jednak demokraci nie są jednorodnym organizmem politycznym - choćby senator Joe Manchin z Wirginii Zachodniej ma bardziej "republikańskie" poglądy gospodarcze i już zapowiada sprzeciw wobec części rozwiązań zawartych w planie ratunkowym.

(mim)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy