Reklama

Reklama

​Republikański kongresmen i lider demokratów w Senacie wzywają do zastosowania 25. poprawki wobec Donalda Trumpa

Adam Kinzinger, kongresmen Partii Republikańskiej, wezwał wiceprezydenta Mike'a Pence'a i członków gabinetu Donalda Trumpa, by zastosowali wobec niego 25. poprawkę do konstytucji. W praktyce oznaczałoby to pozbawienia Trumpa władzy. Chwilę później taki apel wystosował Chuck Schumer, lider demokratycznej mniejszości w Senacie.

25. poprawka umożliwia wiceprezydentowi przejęcie władzy, jeśli prezydent "nie może sprawować władzy i zadań swojego urzędu".

Reklama

Decyzję taką podejmuje wiceprezydent i większość członków rządu. Poprawka ta była zastosowana np. gdy George W. Bush miał operację. W poprawce opisana jest także procedura przywrócenia władzy prezydenta.

Adam Kinzinger uważa, że należy zastosować ten przepis obecnie, by chronić bezpieczeństwo Amerykanów.

- Prezydent jest niezdolny do sprawowania urzędu - oświadczył republikanin.

- Wszystko wskazuje na to, że prezydent oderwał się nie tylko od swoich obowiązków i przysięgi, ale także od rzeczywistości - stwierdził Kinzinger.

Wezwanie Chucka Schumera

Również Chuck Schumer wezwał Mike'a Pence'a do zastosowania 25. poprawki. "Wczoraj na Kapitolu mieliśmy do czynienia z powstaniem przeciw Stanom Zjednoczonym, inspirowanym przez prezydenta. Nie powinien sprawować urzędu ani dnia dłużej" - napisał Schumer.

Lider demokratów w Senacie oświadczył, że jeśli rząd tego nie zrobi, to Kongres powinien wszcząć procedurę impeachmentu.

Niecałe dwa tygodnie do końca kadencji

Zgodnie z konstytucją Donald Trump przestanie być głową państwa 20 stycznia. Jednak po środowych zdarzeniach rosną obawy wśród republikanów i demokratów, czy dalsze sprawowanie przez niego władzy nie doprowadzi do eskalacji przemocy. Donald Trump wciąż nie zaakceptował wyniku wyborów prezydenckich i twierdzi, że zostały one sfałszowane.

Równolegle część demokratów, m.in. Ilhan Omar, wzywa do usunięcia Donalda Trumpa z urzędu poprzez procedurę impeachmentu.

Przypomnijmy, że w środę zwolennicy Donalda Trumpa wtargnęli do siedziby Kongresu. W wyniku tych zajść zginęły cztery osoby.

Czytaj także: Neonaziści wśród szturmujących Kapitol

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama