Reklama

Reklama

Premier Indii składa gratulacje Joe Bidenowi

Premier Indii Narendra Modi w czasie rozmowy telefonicznej z Joe Bidenem pogratulował mu zwycięstwa w wyborach prezydenckich w USA. Jak ocenił indyjski premier, wygrana ta pokazała siłę amerykańskiej demokracji.

Już wcześniej indyjski premier złożył gratulacje demokracie w mediach społecznościowych, wkrótce po ogłoszeniu przez główne amerykańskie stacje telewizyjne informacji, że został on zwycięzcą wyborów z 3 listopada, mimo że prezydent Donald Trump odmówił przyznania się do porażki.

Strategiczne partnerstwo

Reklama

We wtorek (17 listopada) późnym wieczorem szef indyjskiego rządu przekazał na Twitterze, że w rozmowie telefonicznej z prezydentem elektem USA potwierdził swoje zaangażowanie w strategiczne partnerstwo między dwiema największymi demokracjami na świecie.

"Premier Modi serdecznie pogratulował prezydentowi elektowi Bidenowi wyboru, który uznał za świadectwo siły i wytrzymałości demokratycznych tradycji w Stanach Zjednoczonych" - przekazało indyjskie MSZ. 

Obaj przywódcy omówili również swoje priorytety, w tym powstrzymanie nowej pandemii koronawirusa, promowanie dostępu do niedrogich szczepionek i przeciwdziałanie zmianom klimatycznym - podał resort.

Bliskie relacje z Trumpem

Reuters zwraca uwagę, że Modi nawiązał bliskie relacje z Trumpem. W zeszłym roku przywódcy wystąpili wspólnie na ogromnym wiecu w Houston w Teksasie i ponownie w tym roku w rodzinnym stanie Modiego, Gudźaracie, podczas wizyty Trumpa w Indiach. Indie i USA zbliżyły się do siebie podczas prezydentury Trumpa, ponieważ oba kraje dążyły do przeciwdziałania rosnącym wpływom militarnym i gospodarczym Chin w regionie.


Krytycy Modiego i rządzącej nacjonalistycznej Indyjskiej Partii Ludowej (BJP) uważają, że w sposób niebezpieczny premier postawił na poparcie kandydatury republikanina, co według nich może zaszkodzić perspektywom Indii pod rządami demokratów w USA.

Podczas rozmowy telefonicznej Modi złożył również najlepsze życzenia wiceprezydent elekt Kamali Harris, córce indyjskiego imigranta, której wybór na drugie najwyższe stanowisko publiczne w Stanach Zjednoczonych zostało w Indiach przyjęte z wielkim entuzjazmem. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne