Reklama

Reklama

Donald Trump krytykuje Sąd Najwyższy USA

- Nie można odkładać ogłoszenia wyniku na wiele dni albo tygodni. Czeka na to nie tylko kraj ale i cały świat - powiedział we wtorek (3 listopada) Donald Trump, krytykując Sąd Najwyższy USA, który zezwolił na to, by w Pensylwanii uznano za ważne głosy, które dotrą do komisji w ciągu trzech dni od wyborów pod warunkiem, że zostały wysłane w terminie.

Podczas wizyty w centralnym sztabie wyborczym w Arlington pod Waszyngtonem prezydent Donald Trump wyraził przekonanie, że wbrew sondażom odniesie sukces. - Docierają do mnie informacje, że idzie nam dobrze na Florydzie, w Arizonie i w Teksasie. Wszędzie. Wierzę, że czeka nas wspaniały wieczór i wspaniałe cztery lata - mówił amerykański prezydent. 

Reklama

Donald Trump skrytykował Sąd Najwyższy USA, który zezwolił na to, by w Pensylwanii uznano za ważne głosy, które dotrą do komisji w ciągu trzech dni od wyborów pod warunkiem, że zostały wysłane w terminie. - Nie można odkładać ogłoszenia wyniku na wiele dni albo tygodni. Czeka na to nie tylko kraj ale i cały świat - mówił amerykański prezydent.

Donald Trump będzie oczekiwał na wyniki głosowania w Białym Domu. Na wieczór wyborczy przybędzie tam około 400 gości. Prezydent USA nie wykluczył, że w nocy wygłosi przemówienie do Amerykanów, ale zastrzegł, że będzie to zależało od napływających wyników głosowania.

Joe Biden znajduje się obecnie w Pensylwanii, gdzie przyleciał już rano. Na lotnisku był witany przez zwolenników. Mówił, że wierzy w zwycięstwo, ale przestrzegał przed zbyt wczesnym optymizmem, bo liczenie głosów może w tym roku w USA potrwać nawet kilka dni. 

Kandydat demokratów odwiedził miasto Scranton i dom, w którym jako dziecko mieszkał przez 10 lat. Wcześniej, jeszcze przed wylotem do Pensylwanii, był w jednym z kościołów w Wilmington w stanie Delaware i odwiedził pobliski cmentarz, gdzie są pochowani jego żona, córka oraz syn Beau Biden.

Sztab demokratów organizuje dzisiaj nietypowy wieczór wyborczy. W centrum Wilmington Joe Biden ma przemówić do zwolenników, którzy przyjadą na ogromny parking przy jednym z centrów kongresowych. Ze względu na koronawirusa wyborcy nie będą wysiadali z samochodów.

***

W nocy z wtorku na środę zapraszamy na naszą relację na żywo, gdzie na bieżąco będziemy relacjonować spływające wyniki i komentarze do wyborów prezydenckich w USA. Startujemy już około godz. 22!

Przebieg wyborów będzie można śledzić również w Polsat News w specjalnym programie "Ameryka Wybiera", który poprowadzą Agnieszka Laskowska i Marta Budzyńska. Wśród gości będą m.in. były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski, były szef polskiego MSZ Witold Waszczykowski oraz Daniel Fried, były ambasador USA w Polsce. Relacje zza oceanu prowadzić będzie z kolei korespondentka Polsat News w Stanach Zjednoczonych - Magda Sakowska. Program rozpocznie się o godz. 22.30 i potrwa do godz. 2 nad ranem.

***

Cztery lata chaosu - zobacz podsumowanie kadencji Donalda Trumpa

Jaka może być prezydentura Joe Bidena, gdyby zdołał wygrać?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje