Reklama

Reklama

Krupa kontra Makowski. Jak chcą rozwiązać problemy Katowic?

W cyklu Bitwa o Miasta spotykamy się w Katowicach. Z sondaży wynika, że na największą liczbę głosów w pojedynku o fotel prezydenta stolicy województwa śląskiego liczyć mogą: urzędujący prezydent Marcin Krupa, bezpartyjny, ale popierany przez PiS, oraz kandydat Koalicji Obywatelskiej Jarosław Makowski. Kandydaci - w przypadku powodzenia w głosowaniu - będą musieli zmierzyć się z problemami, które nękają miasto. Jakie mają pomysły na ich rozwiązanie?

Smog

Katowice to jedno z najbardziej zanieczyszczonych miast w Polsce. Przez pół roku mieszkańcy dosłownie widzą, czym oddychają. Gdybyśmy stosowali w Polsce normy francuskie, to w Katowicach w 2017 r. alarm smogowy ogłaszany byłby 37 razy (dane Polskiego Alarmu Smogowego). Polskie normy są zdecydowanie mniej restrykcyjne. Dotacje na wymianę pieców, kontrole straży miejskiej i mandaty, choć dużo się o nich mówi, nie poprawiają na razie znacząco sytuacji.

Marcin Krupa zapowiada kontynuację obecnego programu ograniczającego zanieczyszczenie powietrza. - Z roku na rok zwiększamy liczbę wymienianych pieców, tzw. kopciuchów. W tym roku złożonych jest około 1500 wniosków. Dopłacamy do wymiany pieca 10 tys. zł. Poza tym stosujemy działania dotyczące termomodernizacji obiektów użyteczności publicznej oraz obiektów mieszkalnych - mówi prezydent Katowic. Podkreśla jednak, że potrzebne są wspólne działania ograniczające smog, np. w ramach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Reklama

Jarosław Makowski chciałby, by za jego prezydentury udało się ograniczyć liczbę dni z alarmem smogowym (wg. norm francuskich) z 37 do 15. Zamierza ograniczyć wjazd aut do centrum Katowic. Makowski deklaruje także, że każdego roku miasto wymieni 3 tys. tzw. kopciuchów, które są głównym źródłem zanieczyszczenia powietrza. Zapowiada też podłączenie do ciepła systemowego tych części miasta, które nie są podłączone. - Będziemy też dopłacać do termomodernizacji, wymiany okien, drzwi, po 2 tys. zł. Chcemy też bardzo szybko zaopatrzyć przedszkola i szkoły w filtry oczyszczające powietrze - wymienia Makowski.

Korki i komunikacja miejska

Jeden wypadek, jedna stłuczka w godzinach szczytu kończy się często paraliżem całego miasta, np. kiedy zamknięty jest tunel pod rondem w korku można utknąć nie tylko na DTŚ, ale także na węzłach A4. Komunikacja miejska często nie jest dobrą alternatywą dla samochodu. Brakuje szybkich połączeń np. z Piotrowic na ul. Francuską samochodem (gdy nie ma korków) jedzie się ok. 10-12 minut. Podróż autobusem (z przesiadką, bo nie ma innej możliwości) zajmuje co najmniej 45 minut!

Jarosław Makowski uważa, że rozwiązaniem jest budowa szybkiej kolei miejskiej. Miałaby ona wykorzystywać obecne torowiska, które trzeba zrewitalizować. - Zatrzymamy ruch z innych miast. Dziś Katowice są wielkim parkingiem Metropolii - podkreśla kandydat. Dodaje, że po wybudowaniu szybkiej kolei miejskiej może się okazać, że nie jest konieczne budowanie linii tramwajowej na południe.

Marcin Krupa zapowiada tymczasem, że już niedługo zobaczymy ludzi pracujących przy budowie linii tramwajowej na południe. Obecny prezydent uważa też, że problem korków zostanie rozwiązany, kiedy zakończy się budowa centrów przesiadkowych. - To są centra, w których będziemy mogli zostawić samochód i przesiąść się do transportu publicznego. Przede wszystkim stawiamy na transport szynowy, czyli wykorzystanie linii tramwajowych - mówi Marcin Krupa.

Plan zagospodarowania przestrzennego

Wydaje się, że w Katowicach nie ma spójnej, przyjaznej mieszkańcom koncepcji zabudowy. Było już kilka protestów. Muzeum Śląskie protestowało przeciwko budowie wielokondygnacyjnego osiedla za Muzeum. Mieszkańcy protestowali przeciwko budowie kolejnych bloków na os. Tysiąclecia oraz przeciwko budowie biurowców na Muchowcu. Zaledwie kilka dni temu burzę wywołała informacja o planach budowy w Katowickim Parku Leśnym na Muchowcu kilku apartamentowców. Mieszkańcy chcą więcej zieleni, mniej betonu.

Prezydent Marcin Krupa przyznaje, że tam, gdzie nie działa miejscowe prawo zagospodarowania przestrzennego, stosuje się tzw. warunki zabudowy. - Warunki zabudowy rządzą się trochę zbójeckim prawem - mówi prezydent Katowic. Dodaje, że miasto stara się jednak działać tak, by szkody były jak najmniejsze.

- Pierwszy dzień mojej prezydentury będzie łączył się z fundamentalną decyzją o tworzeniu planu zagospodarowania przestrzennego dla całych Katowic - zapowiada Jarosław Makowski. Taki plan miałby powstać w ciągu trzech lat. - To konieczne, bo dzisiaj decyzje o budowie wydaje się na tzw. wz-tkę. Dlatego Katowice przypominają plac zabaw dla deweloperów - mówi Makowski.

Katowice się wyludniają

Katowice maja już tylko około 280 tys. mieszkańców. Jeszcze w 2012 r. było ponad 300 tys. Ludzie pracują w Katowicach, ale mieszkać wolą gdzie indziej. Jak ich zatrzymać?

- Moim celem jest podniesienie jakości życia: łatwy dostęp do przedszkoli i żłobków, dobry transport publiczny, zieleń w centrum - wylicza Jarosław Makowski. Proponuje także stworzenie centrum rewolucji przemysłowych na terenach po byłej kopalni Wieczorek na Nikiszowcu. Tam miałyby powstać nowe miejsca pracy.

Według Marcina Krupy, żeby zatrzymać ludzi w mieście potrzeba miejsc do zamieszkania, miejsc pracy i różnych możliwości wykorzystania wolnego czasu. - To wszystko dzieje się w naszym mieście, tę drogę zachowujemy i dalej tą drogą będziemy szli - mówi urzędujący prezydent. Podkreśla, że w ostatnich latach udało się stworzyć w Katowicach ponad 15 tysięcy nowych miejsc pracy w nowoczesnym biznesie. Marcin Krupa przyznaje, że w sąsiednich miastach mieszkania są tańsze.

- Jesteśmy stolicą metropolii, a w każdej stolicy jest drożej - mówi Krupa. Dodaje jednak, że w mieście są możliwości pozyskania tańszego mieszkania komunalnego (np. program Mieszkanie za remont).

GKS Katowice

Klub kiedyś był chlubą miasta. Od wielu lat jednak piłkarska drużyna gra w I lidze. W 2021 roku, zgodnie z zapowiedziami obecnych władz, ma być gotowy nowy stadion GKS-u. Czy jednak warto inwestować w klub, który nie potrafi przebić się do Ekstraklasy?

W sprawie stadionu obaj kandydaci są zgodni: jest potrzebny. - Klamka zapadła. Budujemy stadion miejski z zespołem boisk treningowych. Chcemy, by trenowały tam dzieci i młodzież, po to, by tworzyć z nich nową drużynę GKS-u Katowice. To jest działanie na rzecz krzewienia sportu i kultury fizycznej, która zawsze była obecna w naszym mieście - tłumaczy Marcin Krupa.

Według Jarosława Makowskiego skandalem jest to, że stadion jeszcze nie powstał. - Będziemy inwestować w sport, ponieważ nie ma on jedynie charakteru biznesowego, ale również społeczny i wychowawczy. Wierzę, że GKS będzie grał w Ekstraklasie - podsumowuje Makowski.

Anna Kropaczek 

Reklama

Reklama

Reklama