Reklama

Reklama

Wybory samorządowe w 2019 roku? Brudziński komentuje

- Nie ma żadnego zagrożenia dla przeprowadzenia jesiennych wyborów samorządowych; nie wyobrażam sobie nowelizacji Kodeksu wyborczego, ani przekładania wyborów - powiedział w środę szef resortu spraw wewnętrznych Joachim Brudziński.

Szef MSWiA był pytany w TVN24 o opinie, że jeżeli nie dojdzie do szybkiej nowelizacji Kodeksu wyborczego, to trzeba będzie przełożyć jesienne wybory samorządowe na wiosnę następnego roku.

"Nie wyobrażam sobie ani nowelizacji kodeksu, ani tym bardziej przekładania wyborów samorządowych. W tej sprawie ufam nowej szefowej Krajowego Biura Wyborczego (Magdalenie Pietrzak), jesteśmy w ciągłym kontakcie, jako resort spraw wewnętrznych (i administracji), z przewodniczącym Państwowej Komisji Wyborczej - sędzią (Wojciechem) Hermelińskim" - powiedział Brudziński.

Reklama

Dodał, że po "takich niepotrzebnych zgrzytach na początku, ta współpraca jest coraz lepsza". Brudziński pytany, czy nie ma zagrożenia dla przeprowadzenia wyborów, zapewnił, że "nie ma żadnego zagrożenia wyborów". "Wybory przeprowadzimy transparentnie, uczciwie" - zadeklarował.

Szef MSWiA podkreślił, że chyli czoła przed pracą, jaką wykonała nowa szefowa KBW Magdalena Pietrzak; jak dodał jest też niezmiernie wdzięczny przewodniczącemu PKW.

Uchwalona na początku stycznia nowelizacja przepisów, zmieniła zapisy czterech ustaw: Kodeksu wyborczego oraz ustaw o samorządzie gminnym, powiatowym, wojewódzkim i o ustroju miasta stołecznego Warszawy. Zmiany w Kodeksie wyborczym wprowadziły m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast - ma być ona liczona od wyborów samorządowych w 2018 roku. W nowelizacji zapisano, że przepis ten "nie dotyczy wybrania na wójta, burmistrza lub prezydenta miasta przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy".

Zgodnie z nowelą, kadencja rad gmin i powiatów oraz sejmików wojewódzkich wynosić będzie pięć lat. Jednomandatowe okręgi wyborcze (JOW-y) będą obowiązywać tylko w gminach do 20 tys. mieszkańców. Do tej pory ordynacja większościowa dotyczyła wszystkich gmin z wyjątkiem miast na prawach powiatu.

Kadencja obecnej Państwowej Komisji Wyborczej wygaśnie po wyborach parlamentarnych w 2019 r. Zostanie ona obsadzona zgodnie z nowymi przepisami: siedmiu na dziewięciu jej członków ma być powoływanych przez Sejm, a nie - jak do tej pory - delegowanych przez Trybunał Konstytucyjny, Naczelny Sąd Administracyjny i Sąd Najwyższy.

Zgodnie z nowymi przepisami prawo zgłaszania kandydatów na komisarzy wyborczych oraz kandydatów na szefa Krajowego Biura Wyborczego zostało przyznane szefowi MSWiA. Pozostawione zostało również głosowanie korespondencyjne, jednak tylko dla osób niepełnosprawnych. W każdej gminie działać będą urzędnicy wyborczy, powoływani na okres sześciu lat przez szefa KBW - będą oni tworzyć Korpus Urzędników Wyborczych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje