Reklama

Reklama

Wrocław: PO wycofuje poparcie dla Kazimierza Michała Ujazdowskiego

- PO wycofuje poparcie dla kandydata na prezydenta Wrocławia Kazimierza M. Ujazdowskiego - poinformował w poniedziałek szef PO Grzegorz Schetyna. Zapowiedział, że wspólnego kandydata na prezydenta miasta wskaże Nowoczesna.

Schetyna poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej, że razem z szefową Nowoczesnej Katarzyną Lubnauer przedstawią regionalnym władzom PO i Nowoczesnej propozycję Koalicji Obywatelskiej we wszystkich powiatach Dolnego Śląska, a także w ośmiu miastach prezydenckich.

Reklama

Lider PO mówił, że Koalicja Obywatelska wystawi wspólnych kandydatów na prezydentów ośmiu miast w województwie dolnośląskim. Prezydentów trzech miast ma wskazać Nowoczesna, będą to: Świdnica, Lubin, Wrocław. Kandydatów na prezydentów Wałbrzycha, Jeleniej Góry, Bolesławca, Legnicy i Głogowa ma wskazać Platforma.

"Koalicja Obywatelska jest dla nas projektem strategicznym, najważniejszym dla skutecznego zjednoczenia opozycji" - podkreślił Schetyna.

"Dzisiaj, żeby ta koalicja mogła zmaterializować się we Wrocławiu, musimy, jako dwie współpracujące ze sobą partie zrobić bardzo wyraźny i konkretny krok w tył. W przypadku PO to jest konieczność wycofania poparcia dla Kazimierza Ujazdowskiego, naszego kandydata (na prezydenta Wrocławia) zgłoszonego przez struktury regionalne. Dla Nowoczesnej - opuszczenie dotychczasowej koalicji, w której funkcjonuje w wyborach w mieście Wrocławiu" - oświadczył polityk Platformy. 

Jak dodał, decyzja ta była bardzo trudna zarówno dla PO, jak i Nowoczesnej, a została podjęta ze względu "na dobro wyższe", jakim jest możliwość powołania Koalicji Obywatelskiej w całym regionie.

"Ujazdowski znajdzie godne miejsce"

- Koalicja Obywatelska PO i Nowoczesnej to szansa na wygrane wybory samorządowe, do PE i parlamentarne - ocenili szefowie obu partii. Lider PO Grzegorz Schetyna dodał, że Kazimierz M. Ujazdowski, który nie będzie kandydatem PO na prezydenta Wrocławia, znajdzie "godne miejsce" na listach wyborczych.

"Tylko Koalicja Obywatelska może budować zjednoczoną opozycję, dać nam gwarancje polityczne, a Polakom nadzieję na to, że zbudujemy taki scenariusz, w którym wygramy wybory, i samorządowe, później europejskie i parlamentarne" - powiedział w poniedziałek we Wrocławiu przewodniczący PO Grzegorz Schetyna. Wcześniej poinformował, że PO wycofała poparcie dla Ujazdowskiego jako kandydata na prezydenta miasta, zapowiadając wysunięcie nowego, wspólnego z Nowoczesną kandydata.

Przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer oceniła, że Koalicja Obywatelska porządkuje opozycję parlamentarną, "tak jak kiedyś Zjednoczona Prawica uporządkowała prawą stronę sceny politycznej". Jak dodała, "ostatni tydzień, w którym PiS podbił Sąd Najwyższy, została zmieniona ordynacja do Parlamentu Europejskiego tak, żeby stała się sprzyjająca dla PiS", sprawia, że "bardzo ważne jest pokazanie, że potrafimy rozmawiać, porozumieć się, wybierać najlepsze rozwiązania dla Polaków".

Zapowiedziała wskazanie kandydata na prezydenta Wrocławia, który "będzie najlepszy dla Wrocławia, będzie dawał gwarancję, że we Wrocławiu na pewno nie będzie rządził PiS".

Według Lubnauer Ujazdowski jest "przykładem człowieka, który zdecydował się na to, żeby wyjść z obozu, który niszczy w tej chwili państwo". "Brakuje po stronie PiS ludzi, którzy tak jak Kazimierz Ujazdowski potrafili powiedzieć: dość, potrafili powiedzieć, że nie godzą się na łamanie zasad państwa prawa i demokracji i wyjść z obozu władzy do obozu opozycji" - podkreśliła.

Schetyna zapowiedział, że Ujazdowski będzie nadal członkiem gabinetu cieni PO i "na pewno znajdzie godne miejsce" w wyborach parlamentarnych lub europejskich"

Kto kandydatem?

Według informacji "Gazety Wrocławskiej" to Nowoczesna wskaże kandydata na prezydenta Wrocławia, a Platforma go poprze. Jak się dowiedziała gazeta nie ma to być jednak poseł Nowoczesnej Michał Jaros, tylko Jacek Sutryk, dyrektor departamentu spraw społecznych we wrocławskim magistracie i kandydat Rafała Dutkiewicza. Sutryka już teraz popierają: Nowoczesna, SLD i Unia Europejskich Demokratów. Według artykułu, Jaros nie ma poparcia lokalnych działaczy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy