Reklama

Reklama

Urzędujący prezydent Białegostoku zapowiada budowę nowych żłobków i przedszkola

Budowę w mieście w najbliższych latach czterech nowych żłobków i przedszkola zapowiada ubiegający się o czwartą kadencję prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. Kandydaci wspierającej go Koalicji Obywatelskiej proponują też program lekkich tornistrów dla uczniów.

Pod hasłem "Stawiamy na dobro mieszkańców" Truskolaski i kandydaci do rady miasta zaprezentowali w sobotę pomysły dotyczące budowy mieszkań, żłobków i przedszkoli w Białymstoku. Konferencję zorganizowano na osiedlu TBS (Towarzystwa Budownictwa Społecznego). To nowa część miasta, zamieszkana głównie przez młodych ludzi.

Urzędujący od trzech kadencji i ubiegający się o reelekcję prezydent zapowiadał budowę czterech samorządowych żłobków i jednego nowego przedszkola. Kandydaci Koalicji Obywatelskiej w wyborach podkreślali, że takie potrzeby zgłaszają zwłaszcza mieszkańcy osiedla TBS, gdzie mieszkają młode rodziny.

Reklama

Według Truskolaskiego, pierwszy z tych żłobków miałby powstać w roku 2020, kolejne - bliżej końca kadencji samorządu. "Ja muszę patrzeć realnie na możliwości" - mówił. Pytany o potrzeby w mieście ocenił, że cztery nowe żłobki powinny je zaspokoić. "Trzeba oczywiście tak działać, żeby żłobki prywatne mogły funkcjonować. Ten rynek musi być zdywersyfikowany" - powiedział prezydent Białegostoku. Ocenił, że obecnie brakuje w żłobkach w mieście ok. 900-1000 miejsc.

Kilka dni temu o potrzebie budowy w mieście żłobków mówili też radni miejscy i kandydaci PiS oraz kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Białegostoku Jacek Żalek. W ich ocenie, liczba miejsc w tych placówkach nie pokrywa nawet połowy obecnego zapotrzebowania. Zarzucali władzom miasta, że przez 12 lat nie wybudowały żadnej placówki tego typu, a dopiero teraz powstaje jedna, przy wsparciu pieniędzmi z programu "Maluch plus" finansowanego z budżetu państwa.

Koalicja Obywatelska deklaruje też wdrożenie w nowej kadencji samorządu programu lekkich tornistrów. Dzieci miałyby zostawiać książki w szkolnych szafkach. Truskolaski mówił, że taki projekt mógłby być ujęty w zasadach budżetu obywatelskiego obejmujących oświatę.

Właśnie z budżetu obywatelskiego na 2018 rok sfinansowany został taki projekt w mieście, obejmujący część uczniów klas pierwszych (ok. tysiąca dzieci) w 29 podstawówkach. Dzieci nie muszą nosić w tornistrach najcięższych podręczników. Miasto kupiło dodatkowe książki, które pozostają do dyspozycji w szkole.

Truskolaski mówił też w sobotę, że w ciągu najbliższych 10 lat miasto planuje oddanie do użytku łącznie tysiąca nowych mieszkań w ramach TBS i w zasobach komunalnych. Podkreślał, że obecne władze współpracują z rządem w ramach programu Mieszkanie plus.

"Wskazaliśmy działkę o powierzchni ponad dwóch hektarów. Nawet zadeklarowaliśmy w Banku Gospodarstwa Krajowego, że wystąpimy o warunki zabudowy, ale z drugiej strony nie było zainteresowania naszą pomocą. Więc być może sam inwestor będzie o te warunki zabiegał" - mówił Truskolaski. Poinformował, że chodzi o lokalizację przy ul. Dojnowskiej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy