Reklama

Reklama

Samorządowa dogrywka. Co mówią najnowsze sondaże?

Znamy już oficjalne wyniki wyborów samorządowych 2018 ze wszystkich miast wojewódzkich w Polsce. W części z nich rozstrzygnięcie zapadło już w pierwszej turze, ale w kilku szykuje się dogrywka. Zobacz, w których stolicach województw wyborcy ponownie pójdą do urn 4 listopada.

Do samorządowej dogrywki w wyborach na prezydentów miast dojdzie w pięciu miastach wojewódzkich w Polsce: Krakowie, Kielcach, Gdańsku, Olsztynie i Szczecinie

Poniżej przedstawiamy wyniki z tych miast z pierwszej tury wyborów oraz najnowsze sondaże dotyczące szans poszczególnych kandydatów w drugiej rundzie.

Reklama

Wyniki z innych miejscowości można sprawdzić na stronie PKW

Kraków

Rozkład głosów w pierwszej turze wyborów samorządowych na prezydenta miasta:

  • Jacek Majchrowski - 45,84 proc.
  • Małgorzata Wassermann - 31,88 proc.
  • Łukasz Gibała - 17,4 proc.


W drugiej turze wyborów samorządowych o fotel prezydenta Krakowa powalczą Małgorzata Wassermann i Jacek Majchrowski.

Najnowszy sondaż IBRiS dla "Rzeczpospolitej" i Radia Zet daje Wassermann w drugiej turze 38 proc. w drugiej turze. Jej kontrkandydat może z kolei liczyć na poparcie w granicach 56 proc. Jest to więc aż 20 pkt proc. przewagi urzędującego prezydenta nad kandydatką PiS, co nie daje Wassermann dużych szans na zwycięstwo (więcej tutaj).

Kielce

Rozkład głosów w pierwszej turze wyborów samorządowych na prezydenta miasta:

  • Bogdan Wenta - 37,62 proc.
  • Wojciech Lubawski - 29,20 proc.
  • Piotr Liroy-Marzec - 16,02 proc.


W Kielcach w pierwszej turze wyborów najlepszy wynik uzyskał europoseł PO Bogdan Wenta. W drugiej turze zmierzy się on z urzędujący od 2002 r. prezydentem Wojciechem Lubawskim. Trzecie miejsce w Kielcach zajął poseł niezrzeszony Piotr Liroy-Marzec z wynikiem 16,02 proc.

Gdańsk

Rozkład głosów w pierwszej turze wyborów samorządowych na prezydenta miasta:

  • Paweł Adamowicz - 36,97 proc.
  • Kacper Płażyński - 29,68 proc.
  • Jarosław Wałęsa - 27,77 proc.


W pierwszej turze wyborów w Gdańsku najwięcej głosów zdobył urzędujący prezydent Paweł Adamowicz. Poparcie na poziomie 36,7 proc. głosów nie zapewniło mu jednak zwycięstwa. W dogrywce zmierzy się z kandydatem Zjednoczonej Prawicy Kacprem Płażyńskim. Wielkim przegranym pierwszej tury wyborów w Gdańsku okazał się kandydat Koalicji Obywatelskiej Jarosław Wałęsa.

Zdecydowanym faworytem w drugiej turze wyścigu o fotel prezydenta Gdańska jest Paweł Adamowicz, startujący z własnego komitetu "Wszystko dla Gdańska". W dogrywce wyborów samorządowych może on liczyć na 56,7 proc. poparcia - wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej" i Radia Zet. Na jego przeciwnika - Kacpra Płażyńskiego - chce głosować 38 proc. ankietowanych (więcej tutaj).

Olsztyn

Rozkład głosów w pierwszej turze wyborów samorządowych na prezydenta miasta:

  • Piotr Grzymowicz - 33,78 proc.
  • Czesław Małkowski - 30,66 proc.
  • Michał Wypij - 19 proc.


W drugiej turze wyborów na prezydenta Olsztyna zmierzą się dotychczasowy prezydent Piotr Grzymowicz i były włodarz miasta Czesław Małkowski. Uzyskali oni największą liczbę głosów spośród łącznie ośmiu kandydatów. Z rywalizacji odpadł m.in. kandydat Zjednoczonej Prawicy Michał Wypij, który uzyskał 19 proc. głosów.

Szczecin

Rozkład głosów w pierwszej turze wyborów samorządowych na prezydenta miasta:

  • Piotr Krzystek - 47,25 proc.
  • Bartłomiej Sochański - 21,99 proc.
  • Sławomir Nitras - 21,81 proc.


W drugiej turze wyborów na prezydenta Szczecina powalczą ze sobą obecnie urzędujący prezydent Piotr Krzystek startujący z komitetu Bezpartyjnych i kandydat PiS Bartłomiej Sochański. Na trzecim miejscu w pierwszej turze uplasował się kandydat Koalicji Obywatelskiej Sławomir Nitras, który ostatecznie otrzymał 21,81 proc. głosów. 

Przypomnijmy, że w w stolicy Pomorza Zachodniego w pierwszej turze doszło do sensacyjnego zwrotu akcji. Według pierwszych sondażowych wyników exit poll, to Nitras miał wejść do drugiej tury razem z Krzystkiem. Radość w sztabie kandydata KO nie trwała jednak długo. 282 głosy zaważyły na tym, że to kandydat PiS, a nie on weźmie udział w dogrywce.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy