Reklama

Reklama

PiS przejmie Dolny Śląsk? Ważą się losy koalicji

Na Dolnym Śląsku ważą się losy przyszłej koalicji w sejmiku wojewódzkim. Jak donoszą lokalne media, wiele wskazuje na to, że od listopada województwem będzie rządzić koalicja PiS i Bezpartyjnych Samorządowców. Padły już konkretne oferty.

Prawo i Sprawiedliwość będzie miało w sejmiku 14 mandatów, Koalicja Obywatelska - 13, Bezpartyjni Samorządowcy - 6, komitet Rafała Dutkiewicza - 2, PSL - 1. To już oficjalne dane na temat podziału mandatów w sejmiku dolnośląskim, jakie przekazało PKW.

Kto weźmie władze w województwie? Wyborcza matematyka jasno wskazuje, że języczkiem u wagi będą Bezpartyjni Samorządowcy. Od ich decyzji będzie zależało, czy w sejmiku rządzić będzie Koalicja Obywatelska czy PiS.

Jak ustaliła "Gazeta Wrocławska",  PiS prowadzi rozmowy z Bezpartyjnymi, którym zaproponowano m.in., stanowisko marszałka Dolnego Śląska. Ma nim być urzędujący dotychczas Cezary Przybylski. W zarządzie województwa miałby się także znaleźć obecny wicewojewoda Kamil Zieliński oraz były minister skarbu Dawid Jackiewicz.

Reklama

Gazeta dowiedziała się też nieoficjalnie, że PiS wysłało już swoich przedstawicieli do Lubina, gdzie urzęduje prezydent Robert Raczyński, jeden z liderów Bezpartyjnych i wiele wskazuje na to, że partia Jarosława Kaczyńskiego osiągnie negocjacyjny sukces.

Z Bezpartyjnymi próbuje dogadać się także Koalicja Obywatelska. Możliwym scenariuszem jest próba podzielania samorządowców. "Aby myśleć o współrządzeniu Dolnym Śląskiem, Platforma Obywatelska musi przekonać do rokoszu trójkę Bezpartyjnych Samorządowców" - pisze w środę wrocławska "Gazeta Wyborcza".

JK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama