Reklama

Reklama

Mateusz Morawiecki: My nie haratamy w gałę

"Wbrew potężnej sile mediów i zafałszowaniu rzeczywistości, to my przywracamy wartości konstytucyjne, wolność i normalność; my się nie lenimy, nie haratamy w gałę, ciężko pracujemy" - mówił w niedzielę w Dębicy premier Mateusz Morawiecki.

"Gorąco wierzę w to, że wbrew potężnej sile mediów i zafałszowaniu rzeczywistości, właśnie my przywracamy wartości konstytucyjne, przywracamy prawdziwą wolność, przywracamy normalność" - mówił szef rządu na spotkaniu z mieszkańcami.

"Czy normalność była wtedy, kiedy honor Polski był plamiony sformułowaniami o polskich obozach śmierci?" - zapytał i odpowiedział, razem z częścią zebranych "nie". "Czy normalność była, jak dzieci były w skrajnym ubóstwie, bez naszego programu 500 plus" - pytał, a tłum krzyknął "nie". "Czy normalne jest to, kiedy inni nas obrażają, a my się nie potrafimy bronić, bo nie mamy siły mediów, nie mamy państwa; kiedy mafie VAT-owskie okradają w biały dzień nasze państwo" - dopytywał, po raz kolejny słysząc w reakcji "nie".

Reklama

"My to wszystko zmieniamy. Ten mały cud gospodarczy na razie jest mały, ale może będzie większy, to dlatego, że pozyskaliśmy więcej środków od bandytów, mafii VAT-owskich, przestępców podatkowych. To jest w budżecie (...), więcej środków od tych bandytów, którzy swobodnie sobie hulali po państwie polskim za czasów PO i PSL; więcej środków odzyskaliśmy niż środki unijne" - podkreślał premier.

"Środki unijne są ważne, cieszymy się z nich, bo pomagają odnawiać chodniki, ale dużo więcej dobra przynosi rząd Prawa i Sprawiedliwości i właśnie dlatego będziemy dalej wprowadzać nasze zmiany" - dodał.

Nawiązując do okrzyków, w tle swojego wystąpienia, premier stwierdził, że obecni są jego "miłośnicy, którzy jeżdżą za nim czasami". "Widzę, że tam jest sympatyczna grupa. (...) Im dedykuje to w szczególności. Mogą nas lubić albo nie, ale niech popatrzą, ile pieniędzy dla narodu polskiego odzyskaliśmy z rąk mafii" - akcentował.

"My się nie lenimy, nie haratamy w gałę, ciężko pracujemy. Czasami popełniamy błędy; kto nie popełnia błędów znaczy, że nic nie robi" - przekonywał Morawiecki. "Jeśli wyborcy nam zaufają, to będziemy dalej ciężko pracować, żeby usprawniać państwo polskie, żebyśmy żyli w Polsce szczęśliwiej, wielkiej, silnej, dumnej jak polska husaria i szczęśliwej jak uśmiech dzieci tutaj. Taka będzie Polska" - mówił. 

Reklama

Reklama

Reklama