Reklama

Kukiz'15: Każdy Polak ma na karku 80 tys. zł długu

"Już w tej chwili każdy Polak, który się rodzi, ma na swoim karku 80 tys. zł długu. Chcielibyśmy, żeby samorządy w sposób odpowiedzialny gospodarowały finansami publicznymi" - powiedziała szefowa Kukiz'15 w województwie świętokrzyskim Magdalena Fogiel-Litwinek w czwartek na konferencji prasowej, podsumowującej kampanię przed wyborami samorządowymi.

Fogiel-Litwinek, która jest liderką listy ugrupowania do sejmiku województwa, w okręgu obejmującym Kielce i powiat kielecki, zwróciła uwagę że Kukiz'15 w niedzielnych wyborach startuje jako komitet obywatelski. "Nie jesteśmy partią, nie poobieramy subwencji partyjnych, dlatego może nie widać nas aż tak bardzo na ulicach - ponieważ nie mamy tych milionów, które ma PiS, PO i inne ugrupowania. Świadomie sami zrezygnowaliśmy z tych pieniędzy, idąc do wyborów jako stowarzyszenie" - zaznaczyła.

Jej zdaniem, część kampanii wyborczej w regionie nie była prowadzona uczciwie. "My jako Kukiz'15 staraliśmy się zawsze działać uczciwie - zaczęliśmy kampanię dopiero po tym, kiedy został ogłoszony termin wyborów" - przypomniała Fogiel-Litwinek.

Reklama

"Jestem bardzo dumna z list stowarzyszenia Kukiz'15, dlatego że na naszych listach są osoby bezpartyjne, które działają w swoich samorządach, osoby które do tej pory angażowały się społecznie, lokalnie na rzecz mieszkańców" - dodała.

Przypomniała o trzech głównych filarach programu wyborczego Kukiz'15. "Pierwszy dotyczy jawności - chcemy, żeby wszystkie umowy były jawne, żeby każdy z mieszkańców miał dostęp do informacji: jak i na co wydawane są jego pieniądze" - argumentowała Fogiel-Litwinek. "Chcemy, aby obywatelom oddać władzę. Wiem, że to jest piękne hasło, ale można je bardzo prosto zrealizować, np. poprzez tzw. dzień referendalny. Chcemy konsultować najważniejsze decyzje z mieszkańcami miast i województwa" - mówiła o drugim zagadnieniu programu Fogiel-Litwinek.

Kolejnym postulatem jest zahamowane zadłużania mieszkańców. "Już w tej chwili każdy Polak, który się rodzi, ma na swoim karku 80 tys. zł długu. Chcielibyśmy, żeby samorządy w sposób odpowiedzialny gospodarowały finansami publicznymi. To nie są puste słowa, my pokazujemy na naszym przykładzie, że da się prowadzić politykę bez olbrzymich dotacji, które płyną z budżetu państwa. Te dotacje idą w gruncie rzeczy na to, żeby dwa największe ugrupowania przekrzykiwały się na billboardach - za które zapłaciły miony złotych - 'kto więcej kradnie, albo kto mniej kradnie'" - oceniła.

"My jesteśmy tą trzecią siłą, dystansujemy się od tej partyjnej bijatyki, nie chcemy w nią wchodzić" - zadeklarowała Fogiel-Litwinek.

Wybory samorządowe odbędą się w niedzielę; druga tura wyborów bezpośrednich wójtów, burmistrzów, prezydentów miast - 4 listopada.

--

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy