Reklama

Reklama

Kuchciński o wyborach na Podkarpaciu: Taki był plan

"Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku wyborów samorządowych do sejmiku na Podkarpaciu. Ten wynik daje gwarancję, że w jeszcze większym stopniu program Prawa i Sprawiedliwości będzie w województwie realizowany" – powiedział w piątek w Łańcucie marszałek Sejmu Marek Kuchciński.

W niedzielnych wyborach Prawo i Sprawiedliwość zdobyło 25 mandatów w sejmiku woj. podkarpackiego. Koalicja Obywatelska będzie miała pięciu radnych, a PSL trzech. Cztery lata temu PiS uzyskał 19 mandatów. PSL miało 9 radnych, a PO - 5.

Marszałek w Łańcucie spotkał się z lokalnymi działaczami PiS, wsparł również Barbarę Pilawę-Kras w drugiej turze wyborów na burmistrza Łańcuta oraz Mirosława Maca na wójta gminy Markowa.

Dziennikarzom Kuchciński powiedział, że zdobycie 25 mandatów w 33-osobowym podkarpackim sejmiku to wynik, który PiS sobie zakładał przed wyborami. "Zakładaliśmy, że będziemy mieli dużo lepszy wynik niż cztery lata temu. Zwiększyliśmy poparcie o ponad 10 proc. Taki plan mieliśmy trzy miesiące temu, zakładaliśmy, że zdobędziemy 24-25 radnych" - dodał marszałek, który pochodzi z Przemyśla na Podkarpaciu i jest liderem PiS w regionie.

Reklama

Kuchciński ocenił, że wybory w miastach w województwie "wyglądały różnie, jak w całej Polsce". "Różne są przyczyny wyników w miastach, w jednych przypadkach są to przyczyny techniczne, w innych przypadkach długość, doświadczenie i duża znajomość dotychczasowych prezydentów czy burmistrzów przeważała. Ale mamy sytuacje, że w kilkunastu miastach jest druga tura i liczymy na zwycięstwo. Tak jak liczymy na to, że popierana przez nas pani Barbara Pilawa-Kraus zostanie w drugiej turze burmistrzem Łańcuta" - mówił marszałek.

Dwie dogrywki

W miastach prezydenckich na Podkarpaciu w pierwszej turze zwyciężył tylko Lucjusz Nadbereżny w Stalowej Woli, który był kandydatem PiS. Natomiast w Mielcu i Przemyślu kandydaci PiS będą walczyć o zwycięstwo 4 listopada.

Kuchciński zaznaczył, że PiS zależy, żeby mieszkańcy wybierali kandydatów wskazanych przez tę partię, bo to ułatwi im współpracę z rządem. "To jest naturalna kolej rzeczy" - argumentował. "Mamy świadomość, że jeśli w samorządach będą działali ludzie, dla których ważne jest dobro publiczne i którzy troszczą się o sprawiedliwy podział dóbr - to przy poparciu rządu efekty będą bardzo dobre" - podkreślił.

Marszałek zaznaczył, że rząd ogłosił ogromne programy skierowane do samorządów; wymienił m.in. Fundusz Dróg Samorządowych czy program termomodernizacji. "Samorządy dzięki tym programom otrzymają ogromną energię, ogromną siłę do działania; żal, żeby te środki marnowały się. Warto więc, żeby w samorządach rządzili ludzie, którzy potrafią skutecznie je wykorzystać" - przekonywał Kuchciński.

Pytany o wynik ogólnopolski PiS w wyborach do sejmików marszałek odpowiedział, że plan został wykonany. "Zawsze można było liczyć, że będziemy mieli o jednego czy dwóch radnych więcej np. na Śląsku czy Mazowszu, wówczas mielibyśmy efekt totalnego zwycięstwa" - powiedział Kuchciński.

Marszałek Sejmu w piątek uda się również do Niska, gdzie wspierał będzie m.in. kandydata PiS na burmistrza miasta.

Wyniki wyborów samorządowych

W skali kraju w wyborach do sejmików PiS zdobył 254 mandaty, Koalicja Obywatelska uzyskała 194 mandaty, PSL - 70, Bezpartyjni Samorządowcy - 15, a SLD-Lewica Razem - 11.

Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory w 9 sejmikach województw: dolnośląskiego, lubelskiego, łódzkiego, małopolskiego, mazowieckiego, podkarpackiego, podlaskiego, śląskiego i świętokrzyskiego. Samodzielną większość PiS ma w 6 sejmikach województw: lubelskiego, łódzkiego, małopolskiego, podkarpackiego, podlaskiego i świętokrzyskiego.

Koalicja Obywatelska wygrała w 7 sejmikach województw: kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, opolskiego, pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego. KO samodzielną większość ma w 1 sejmiku - województwa pomorskiego. Zakładając możliwość współpracy z ludowcami, koalicja KO i PSL miałaby szansę na rządzenie w 7 sejmikach województw: kujawsko-pomorskim (18 mandatów na 30 wszystkich), mazowieckim (26 na 51), warmińsko-mazurskim (19 na 30) i wielkopolskim (22 na 39).

W województwach lubuskim i zachodniopomorskim zbudowanie większości koalicyjnej zależeć będzie od decyzji radnych SLD i Bezpartyjnych Samorządowców. W opolskim - od radnych Mniejszości Niemieckiej. W sejmiku woj. śląskiego - od decyzji radnych SLD, a w dolnośląskim - od Bezpartyjnych Samorządowców i KWW Z Dutkiewiczem dla Dolnego Śląska.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy