Reklama

Reklama

Kosiniak-Kamysz: PSL najtrudniejszym przeciwnikiem dla PiS

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że Rada Naczelna partii podjęła w sobotę decyzję o przygotowaniach do wyborów samorządowych, w których wystartuje pod szyldem zielonej koniczynki i pod hasłem "Polskie Stronnictwo Ludowe Porozumienie Społeczne".

Kosiniak-Kamysz podkreślił na konferencji prasowej w Warszawie, że stronnictwo idzie do wyborów do sejmików, powiatów, do gmin jako Komitet Wyboczy PSL. "Oczywiście jesteśmy otwarci na tworzenie i popieranie wspólnych kandydatów na wójtów, burmistrzów, prezydentów, ale gdzie to możliwe, gdzie mamy taki potencjał i chęć kandydowania naszych członków, sympatyków i nie tylko, będziemy wystawiać własnych kandydatów" - powiedział lider ludowców.  

Rozszerzona formuła

Reklama

"Idziemy jako Polskie Stronnictwo Ludowe, ale rozszerzamy formułę" - poinformował. "Ponieważ zgłasza się bardzo dużo osób, które nie należą do partii politycznych, są w ruchach miejskich, są w ruchach wiejskich, w stowarzyszeniach, w związkach zawodowych, różnego rodzaju organizacjach pozarządowych, chcą startować z list PSL, takim hasłem dopełniającym nazwę PSL, będzie Polskie Stronnictwo Ludowe Porozumienie Społeczne" - poinformował.  

Podkreślił, że hasło to jest "uosobieniem dążeń" partii do budowania porozumienia, zgody, współpracy, budowania mostów, a nie stawiania murów.  

Szefem sztabu wyborczego PSL w tegorocznych wyborach samorządowych został poseł Piotr Zgorzelski, wiceprzewodniczący Komisji Samorządu Terytorialnego. Kosiniak-Kamysz przypomniał, że Zgorzelski był wcześniej "przewodniczącym i starostą płockim". "To samorządowiec z krwi i kości, który samorząd zna od podszewki i ma pomysł na naszą kampanię" - podkreślił.  

Lider PSL przedstawił także wiceszefa sztabu wyborczego PSL, którym został prezes Forum Młodych Ludowców Miłosz Motyka. Jak dodał  "znany już szerzej po akcji 'Sami Swoi'".  

Kosiniak-Kamysz: PSL najtrudniejszym przeciwnikiem

Kosiniak-Kamysz ocenił, że PSL jest "najtrudniejszym przeciwnikiem" dla PiS w wyborach samorządowych. "Bo gdyby tak nie było, to w żaden sposób PiS i prezes (Jarosław) Kaczyński, nie zauważyliby akcji 'Sami Swoi', nie baliby się tego" - powiedział.  

Odnosząc się do piątkowej deklaracji prezesa PiS, Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że ludowcy "będą sprawdzać, czy deklaracja ta ma pokrycie (w rzeczywistości)".  

Lider PSL poinformował podczas konferencji prasowej o rozpoczęciu zbieraniu wśród obywateli podpisów pod projektem ustawy jego partii "emerytura bez podatku". Dodał, że w piątek PSL otrzymało od marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego "postanowienie dotyczące powołania Komitetu Obywatelskiego", który zajmie się organizacją zbierania podpisów.  

Kosiniak-Kamysz odniósł się również do zaplanowanego na przyszły tydzień Zgromadzenia Narodowego. Zapowiedział, że w poniedziałek wystąpi do marszałka Sejmu "z wnioskiem o to, żeby umożliwił podczas Zgromadzenia Narodowego wystąpienie przedstawicieli poszczególnych klubów parlamentarnych".  

"To jest konieczne, jeżeli chcemy mówić o parlamentaryzmie, to nie może być tylko orędzie prezydenta (Andrzeja) Dudy, muszą być także wystąpienia przedstawicieli poszczególnych przedstawicieli partii politycznych, klubów poselskich. My mamy do tego największy mandat w dzisiejszym Sejmie, jesteśmy jako jedyna formacja polityczna obecni od 1989 roku pod tą samą nazwą" - podkreślił.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje