Reklama

Reklama

Gowin o powołaniu nowego wiceprezydenta

Jeżeli wybory na prezydenta Krakowa wygra kandydatka Zjednoczonej Prawicy Małgorzata Wassermann, będziemy postulować, aby jeden z jej wiceprezydentów odpowiadał za zrównoważony rozwój miasta – zapowiedział wicepremier i lider Porozumienia Jarosław Gowin.

Gowin, który w sobotę w Nowej Hucie uczestniczył w briefingu z kandydatami Porozumienia do sejmiku woj. małopolskiego i krakowskiej rady miasta powiedział, że "Zjednoczonej Prawicy tak, jak zależy na zrównoważonym rozwoju Polski, tak samo zależy na zdecydowanie szybszym, niż w poprzednich kilkunastu latach, i równocześnie zrównoważonym rozwoju w Krakowie".

Gowin poparł inicjatywę obecnego radnego miejskiego i kandydata do sejmiku Tomasza Urynowicza, który postulował powołanie pełnomocnika ds. równomiernego rozwoju miasta w randze wiceprezydenta.

"Jeżeli kandydatka Zjednoczonej Prawicy Małgorzata Wassermann zostanie prezydentem Krakowa, a wierzę w to głęboko, to Porozumienie jako jeden z członów koalicji rządzącej dziś Polską, a wkrótce, mam nadzieję naszym regionem i miastem, będzie postulować, żeby jeden z wiceprezydentów miał charakter pełnomocnika ds. zrównoważonego rozwoju Krakowa" - zapowiedział wicepremier.

Reklama

"Rozwój kluczem do przyszłości"

"Ja mieszkam w samym centrum Krakowa; tam rozwój jest znakomity, ale jeżeli pojechać po dzielnicach tych odleglejszych od centrum, tam niestety brakuje kapitału ludzkiego, nie ma inwestycji, które czynią mieszkanie w Krakowie przyjaznym. Chcemy to zmienić, jestem przekonany, że jest to jeden z tych postulatów, które zyskają akceptację mieszkańców Krakowa" - dodał.

Gowin przekonywał, że kluczem do przyszłości Polski jest słowo "rozwój", który - jak zaznaczył - ma być nie tylko szybki i dynamiczny, ale też zrównoważony w każdym wymiarze.

Rządowe wsparcie

Szef resortu nauki i szkolnictwa wyższego przypomniał, że zgodnie z tzw. Konstytucją dla nauki, która niedawno weszła w życie, w ramach zasady zrównoważonego rozwoju duże wsparcie ze strony rządu otrzymają nie tylko główne ośrodki akademickie, ale również uczelnie regionalne, wielkości średniej i małej.

"Słowo zostało dotrzymane - spośród 3 mln zł z obligacji Skarbu Państwa, które rząd wyda w przyszłym roku do podziału między uczelnie publiczne, 2 mld trafią właśnie do tych uczelni średnich i mniejszych" - zaznaczył Gowin.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy