Reklama

Reklama

"Dziennik Gazeta Prawna": Wybory pod znakiem zapytania

Choć wybory samorządowe już w najbliższą niedzielę, Państwowa Komisja Wyborcza wciąż ma wątpliwości, które głosy uznać za ważne, a które nie - czytamy w dzisiejszym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej".

Nowy kodeks wyborczy, zmieniający definicję znaku "X" i dopuszczający dopiski na kartach wyborczych, budzi zakłopotanie sędziów. PKW jest zasypywana prośbami o wyjaśnienie, kiedy należy uznać głos za ważny - pisze Tomasz Żółciak.

Reklama

Jedna z analizowanych sytuacji zakłada, że "X" przy jednym kandydacie został zamazany i dostawiony przy innym nazwisku. Jak czytamy w "DGP", część sędziów stała na stanowisku, że tak oddany głos trzeba uznać (liczy się "X", a zamazanie traktujemy jako nieznaczący dopisek). Inni zaś byli zdania, że taki głos lepiej odrzucić, bo także zamazaną kratkę można kwalifikować jako "X", bo to też co najmniej dwie przecinające się linie. Według nieoficjalnych informacji gazety, bardziej prawdopodobny jest drugi wariant, bo niesie ze sobą mniejsze ryzyko fałszowania głosów.

Do wyborów PKW nie da rady wyjaśnić wszystkich wątpliwości - zauważa dziennikarz. "Może się okazać, że komisje wyborcze będą musiały głosować, czy dany głos jest ważny. Wtedy rolę mogą odegrać sympatie polityczne członków komisji" - ostrzega Anna Godzwon, była rzeczniczka PKW.

Więcej w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje