Reklama

Reklama

Białystok: Paweł Kukiz i Marek Jurek wsparli Tadeusza Arłukowicza

Lider ruchu Kukiz'15 Paweł Kukiz a także założyciel Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek wsparli w sobotę podczas konwencji wyborczej Tadeusza Arłukowicza - kandydata na prezydenta Białegostoku z komitetu wyborczego "Białystok na TAK".

Była to druga konwencja wyborcza tego komitetu, który ma wsparcie Kukiz'15. Wcześniej Arłukowicza wsparł wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15).

Paweł Kukiz mówił w sobotę, że Arłukowicz jest "jedynym gwarantem, który da obywatelom Białegostoku demokrację". Jak zauważył, dwóch kontrkandydatów - Tadeusz Truskolski z Koalicji Obywatelskiej oraz Jacek Żalek, kandydat Zjednoczonej Prawicy - są związani z partiami politycznymi bardzo mocno. " I będą zawsze pełnili rolę służebną względem partii politycznych, a nie względem obywateli" - ocenił.

Reklama

Zdaniem Kukiza, Arłukowicz chce zmienić relacje władza-obywatel, polityk-obywatel. "Nie może być tak, że polityk jest panem obywatela, polityk jest naszym pracownikiem" - dodał. Jak zaznaczył, bardzo mu się podoba pomysł Arłukowicza, by co roku organizować referendum w sprawie zatwierdzania budżetu miasta, co miałoby być poprzedzone konsultacjami społecznymi. "To obywatele wiedzą najlepiej, na co chcą wydawać swoje pieniądze i co jest priorytetem" - dodał Kukiz.

W jego ocenie, Arłukowicz jest też gwarantem, że w spółkach komunalnych będą odbywać się konkursy na poszczególne stanowiska i będzie stawiał na fachowość tych osób.

Marek Jurek wyraził nadzieję, że komitet Arłukowicza pokaże, iż niezależna inicjatywa społeczna potrafi wygrywać. "O tym, komu powierzamy władzę, nie będzie decydować telewizja, nie będą decydować sondaże, nie będą decydować partyjne centrale, tylko będą decydować wyborcy" - mówił.

W jego ocenie, dzisiaj wszystkie partie pokazały, że "wszystkie deklarowane na co dzień różnice, można pokonać, jeśli jest jakiś interes wyborczy". Dodał, że Kukiz'15 i Prawica Rzeczypospolitej zaprzecza temu i pokazuje, iż prawica i konserwatyści mogą razem tworzyć "szeroki front".

Arłukowicz dziękował wszystkim zaangażowanym w jego kampanię. Zadeklarował, że będzie walczył o to, aby "przywrócić Białystok mieszkańcom". "Wyrwać Białystok z rąk partii politycznych, wyrwać z rąk partii politycznych urząd zawłaszczony przez nich" - oświadczył. W jego ocenie, urząd miasta nie działa teraz "normalnie".

Zapewnił, że zależy mu, aby wszyscy mieszkańcy Białegostoku "czuli się dobrze". "Białystok nie jest ani lewicowy, ani prawicowy. Białystok jest mieszkańców, wszystkich mieszkańców, wszystkich tych, którzy wyznają zasady wspólnoty" - dodał.

W Białymstoku o stanowisko prezydenta ubiega się pięciu kandydatów. Oprócz Arłukowicza, także urzędujący od trzech kadencji Tadeusz Truskolaski (popierany przez Koalicję Obywatelską, czyli porozumienie wyborcze PO i Nowoczesnej), podlaski poseł Jacek Żalek - kandydat Zjednoczonej Prawicy, liderka ruchu miejskiego "Inicjatywa dla Białegostoku" Katarzyna Sztop-Rutkowska oraz Stanisław Bartnik, kandydat KWW "Spoza Sitwy".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy