Reklama

Reklama

​Francuska komisja oficjalnie ostrzega przed rosyjską ingerencją

Francuska państwowa komisja wyborcza wystosowała ostrzeżenie przed coraz śmielszymi akcjami dezinformacyjnymi ze strony Moskwy.

Oświadczenie komisji to reakcja na rosyjskie publikacje, wedle których w sondażach przed pierwszą turą wyborów prezydenckich prowadzi Francois Fillon. Informację taką podała rosyjska agencja prasowa Sputnik. Zupełnie co innego pokazują francuskie sondaże - w nich notowania Fillona wyraźnie spadają.

Były premier Francois Fillon to przyjaciel Władimira Putina i przeciwnik sankcji wobec Rosji - podobnie zresztą jak Marine Le Pen.

Z kolei Emmanuel Macron, główny konkurent Le Pen, opowiada się za zaostrzeniem sankcji, jeśli Rosja nie wdroży porozumień z Mińska.

Reklama

Francuska prasa spodziewa się prób skompromitowania Macrona i "podciągnięcia" kandydatury Fillona.

Francois Fillon oświadczył, że informacje o rosyjskiej ingerencji w wybory prezydenckie to "fantazje".

Tymczasem Richard Burr, przewodniczący senackiej komisji wywiadowczej w USA, oznajmił, że Kreml istotnie próbuje wpłynąć na wynik wyborów we Francji.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy