Reklama

Reklama

Emmanuel Macron: Teraz większość parlamentarna

Warunkiem realizacji mojego programu wyborczego jest silna większość parlamentarna - zadeklarował przed tłumem swoich zwolenników Emmanuel Macron, zwycięzca wyborów prezydenckich we Francji.

"Mamy przed sobą ogromne zadanie. Będzie ono wymagało budowania, już od jutra, prawdziwej większości, silnej większości (...), by móc zaprowadzić zmiany, na które nasz kraj ma nadzieję i na które zasługuje" - powiedział prezydent elekt.

Wezwał swych zwolenników, by skoncentrowali się teraz na walce o zdobycie większości w wyborach do Zgromadzenia Narodowego, niższej izby francuskiego parlamentu, które odbędą się 11 i 18 czerwca.

Reklama

Z niedzielnego sondażu ośrodka Kantar Sofres wynika, że En Marche! - ruch polityczny Macrona oraz popierający go centrowy Ruch Demokratyczny (MoDem), mogą zdobyć w pierwszej turze wyborów do Zgromadzenia Narodowego 24 proc. głosów.

Podczas kampanii przed wyborami prezydenckimi Macron zawarł sojusz z przywódcą MoDem Francois Bayrou; kandydata centroprawicowej partii Republikanie Francois Fillona poparł zaś centrowy Związek Demokratów i Niezależnych (UDI).

Instytut sondażowy Harris Interactive prognozuje, że w wyborach do Zgromadzenia Narodowego - niższej izby francuskiego parlamentu, En Marche! i MoDem zyskają 26 proc. głosów. Według tego samego ośrodka Republikanie i UDI zdobędą w pierwszej turze wyborów parlamentarnych 22 proc. głosów. W sondażu Kantar Sofres partie te poparło 21 proc. wyborców.

Harris Interactive prognozuje też, że skrajnie prawicowy Front Narodowy (FN) partia rywalki Macrona, Marine Le Pen może zdobyć 22 proc. głosów.

Skrajnie lewicowe ugrupowanie Francja Nieujarzmiona, na czele której stoi Jean-Luc Melenchon, może zyskać poparcie rzędu 19 proc.

W badaniu Kantar Sofres Front Narodowy zyskałby 21 proc. głosów, Francja Nieujarzmiona - 15 proc., a socjaliści - 9 proc.

Blok popierający Macrona ma zatem szanse zdobyć największe poparcie w czerwcowym głosowaniu. Obserwatorzy francuskiej sceny politycznej podkreślają, że jeśli partie popierające Macrona zdobędą w tym głosowaniu większość, wzrosną jego szanse na zrealizowanie programu wyborczego i przeforsowanie reform.

Ruch En Marche! powstał zaledwie rok temu, nie jest też formalnie partią i Macron, który krótko należał do Partii Socjalistycznej, ale kandydował jako polityk niezależny, nie ma silnego zaplecza politycznego.

Emmanuel Macron uzyskał w niedzielnych wyborach 64,66 proc. oddanych głosów, podczas gdy jego rywalka Marine Le Pen zdobyła 35,34 proc. głosów - wynika z danych publikowanych na bieżąco przez MSW Francji po podliczeniu 89 proc. głosów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy