Reklama

Reklama

Zebrały się władze Porozumienia. Nieoficjalnie: Mocna krytyka Gowina

Na posiedzeniu prezydium zarządu krajowego Porozumienia pojawiła się bardzo mocna krytyka działań lidera ugrupowania, byłego wicepremiera Jarosława Gowina Nie rozpatrzono wniosku o wykluczenie z szeregów partii Zbigniewa Gryglasa - wynika z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez PAP.

Po poniedziałkowym (11 maja) posiedzeniu prezydium zarządu krajowego Porozumienia rzeczniczka ugrupowania Magdalena Sroka poinformowała, że przez aklamację podjęto uchwałę o poparciu dla Andrzeja Dudy, o jedności Zjednoczonej Prawicy oraz pełnym zaufaniu dla działań prezesa partii Jarosława Gowina.

Reklama

Według nieoficjalnych informacji uzyskanych przez PAP od polityków Porozumienia, podczas poniedziałkowego posiedzenia prezydium zarządu krajowego partii rozmawiano również o przyszłości ugrupowania.

Szykują się zmiany?

"Daliśmy sobie czas na to, żeby każdy zastanowił się, czy chce dalej brać udział w pracach Porozumienia, czy jednak woli spróbować swoich sił w innym ugrupowaniu" - powiedział PAP jeden z polityków Porozumienia.

Inny z działaczy ugrupowania relacjonował, że podczas poniedziałkowego spotkania większość jego uczestników opowiedziała się za tym, by nie rozpatrywać wniosku o wykluczeniu z szeregów partii wiceministra aktywów państwowych Zbigniewa Gryglasa, który w ostatnich dniach publicznie krytykował postawę Gowina w kwestii wyborów prezydenckich.

"Mimo publicznych zapowiedzi, że taki wniosek będzie rozpatrywany, ostatecznie do tego nie doszło" - powiedział uczestnik spotkania władz Porozumienia.

Mocno skrytykowali Gowina

Kolejny z polityków partii w rozmowie z PAP dodał, że w trakcie spotkania na lidera Porozumienia spadła fala krytyki. 

"Podczas spotkania była bardzo mocna krytyka działań Jarosława Gowina w ostatnich tygodniach. Padło wiele męskich słów, ale umówiliśmy się, że na zewnątrz nie będziemy o tym mówić" - zaznaczył polityk.

W związku z tym, że nie widział możliwości bezpiecznego przeprowadzenia wyborów prezydenckich w maju, Gowin ustąpił z funkcji wicepremiera i ministra nauki. Wraz z przedstawicielami swojego ugrupowania przygotował projekt zmian w konstytucji, zgodnie z którym obecna kadencja prezydenta zostałaby przedłużona do siedmiu lat, co - jak argumentował - zapobiegłoby konieczności przeprowadzenia wyborów w czasie epidemii. Zgodnie z tą propozycją Andrzej Duda za dwa lata nie ubiegałby się o reelekcję.

Wybory 2020

Gowin wielokrotnie w sprawie organizacji wyborów spotykał się z liderem PiS Jarosławem Kaczyńskim; obaj politycy ostatecznie we wspólnym oświadczeniu zapowiedzieli w minioną środę, że wybory nie odbędą się 10 maja, lecz w późniejszym terminie drogą korespondencyjną, a Porozumienie przygotuje nowelizację ustawy w sprawie głosowania korespondencyjnego w tegorocznych wyborach prezydenckich.

Ostatecznie Gowin wraz ze wszystkimi 18 posłami swojego ugrupowania, współtworzącymi klub PiS, opowiedział się przeciwko wetu Senatu w sprawie ustawy o głosowaniu korespondencyjnym. W piątek (8 maja) została ona podpisana przez prezydenta, w sobotę weszła w życie. 

W poniedziałek klub PiS złożył w Sejmie projekt nowej ustawy dotyczącej wyborów prezydenckich 2020 r. Wynika z niego, że głosowanie ma odbywać się w lokalach wyborczych, ale będzie też możliwość głosowania korespondencyjnego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama