Reklama

Reklama

Wyniki wyborów 2020. Robert Biedroń: Mój wynik nie jest satysfakcjonujący

"Mój wynik w niedzielnych wyborach prezydenckich nie jest satysfakcjonujący, ale jest wezwaniem do większej pracy" - podkreślił w poniedziałek (29 czerwca) kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń. Zapowiedział także, że na jesieni odbędzie się wielki kongres założycielski nowego ugrupowania.

Zdaniem Roberta Biedronia jego wynik w niedzielnych wyborach prezydenckich "nie jest satysfakcjonujący, ale jest wezwaniem do dalszej pracy, mobilizacji, do tego, żeby Lewica więcej pracowała i była ze swoimi wyborcami".

Reklama

Jak podkreślił, "głosy oddane na niego w wyborach świadczą o tym, że jest alternatywa". "Będziemy wierni wyborcom, wartościom i programowi" - zapowiedział.

Powstanie nowa partia polityczna

Biedroń ogłosił też powstanie nowej partii politycznej. Poinformował, że na jesieni odbędzie się wielki kongres założycielski nowego ugrupowania.

"Rozpoczynamy proces konsolidacji dwóch największych partii Lewicy - Wiosny i Sojuszu Lewicy Demokratycznej - w nową partię" - podkreślił.

"Od dzisiaj przystępujemy do pracy nad tym kongresem. Kilka tysięcy osób będzie zaangażowanych. Będą się odbywały wojewódzkie kongresy programowe, tak, żeby na koniec mieć jeden duży z konsolidacją największych partii lewicowych" - dodał.

"Wydaje się, że Trzaskowski jest osobą, która będzie rzecznikiem głosu Lewicy"

Biedroń mówił też na konferencji prasowej, że ważne jest dla niego, by program i wartości Lewicy były kontynuowane. "Żebyśmy wybrali za dwa tygodnie prezydenta RP, który będzie także rzecznikiem głosu Lewicy, tych wyborczyń i wyborców, którzy pokładają nadzieję w Polsce postępowej, otwartej, tolerancyjnej, zrównoważonego rozwoju, Polsce, która nikogo nie wyklucza, nikogo nie zostawia z tyłu" - mówił.

"Dzisiaj naturalnym wydaje się, że taką osobą jest Rafał Trzaskowski, który reprezentuje inne siły, nie lewicowe, ale na pewno Polska dzisiaj potrzebuje osoby, która będzie starała się przynajmniej wczuć w ten głos wyborców lewicowych" - powiedział Biedroń. 

"Z Rafałem Trzaskowskim nie we wszystkim się zgadzamy, ale łączą nas pewne wspólne wartości. Będziemy o tych różnicach i punktach wspólnych rozmawiać. Na szali leży dobro Polski" - podkreślił.

Niemal pełne dane PKW

Według danych z 99,78 proc. obwodów Andrzej Duda uzyskał 43,67 proc. głosów, Rafał Trzaskowski - 30,34 proc., a Szymon Hołownia - 13,85 proc. - poinformował w poniedziałek przewodniczący PKW Sylwester Marciniak. 

Na kolejnych miejscach znaleźli się: Krzysztof Bosak - 6,75 proc., Władysław Kosiniak-Kamysz - 2,37 proc., Robert Biedroń - 2,21 proc.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje