Reklama

Reklama

​Wybory prezydenckie. Prokurator Ewa Wrzosek: Jestem zszokowana umorzeniem

"Jestem zszokowana tą informacją. To było chyba najszybsze śledztwo świata, bo trwało łącznie jakieś trzy godziny. Przez ponad 25 lat pracy nie spotkałam się z czymś takim" - powiedziała Onetowi prokurator Ewa Wrzosek. W ten sposób skomentowała decyzję o umorzeniu śledztwa w sprawie organizacji wyborów prezydenckich, wszczętego właśnie przez Wrzosek.

Przypomnijmy - w czwartek (23 kwietnia) wieczorem Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała o umorzeniu śledztwa dotyczącego organizacji wyborów prezydenckich w okresie epidemii.

"Podstawą prawną umorzenia było stwierdzenie, że czynu nie popełniono" - oznajmiła Mirosława Chyr ze stołecznej prokuratury.

Chodzi o śledztwo wszczęte przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Mokotów "w sprawie sprowadzenia niebezpieczeństwa zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób poprzez przedsięwzięcie działań mających na celu przeprowadzenie wyborów Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej w 2020 r. w okresie ogłoszonego na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. Dz.U poz. 491 stanu epidemii w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2" - relacjonował Onet.

Reklama

Śledztwo zostało wszczęte przez prok. Ewę Wrzosek po zawiadomieniu złożonym przez osobę prywatną. Jak tłumaczy Wrzosek, na decyzję o wszczęciu śledztwa wpłynęła m.in. opinia Polskiego Towarzystwa Epidemiologów.

Postępowanie jednak umorzono.

"Jestem zszokowana tą informacją. To było chyba najszybsze śledztwo świata, bo trwało łącznie jakieś trzy godziny. Przez ponad 25 lat pracy nie spotkałam się z czymś takim. Nie wiem, przez kogo zostało to śledztwo umorzone i w jakim trybie. Przecież w tej sprawie nie zostały wykonane żadne czynności procesowe. Kiedy dzisiaj kończyłam pracę, wszystkie dokumenty były jeszcze w prokuraturze rejonowej, nie zdążyłam ich nawet przesłać do prokuratury okręgowej. Bardzo chciałabym poznać uzasadnienie tej decyzji i dowiedzieć się, jaka była podstawa prawna tego działania" - powiedziała prok. Ewa Wrzosek Onetowi.

Z kolei prok. Mirosława Chyr podała, że postępowanie zostało wszczęte na początku kwietnia. Jej zdaniem ta decyzja "nie miała faktycznego ani prawnego uzasadnienia". Podkreśliła, że "ostateczny termin wyborów jest nieznany i jest jeszcze przedmiotem prac legislacyjnych parlamentu".

Jak odnotowuje Onet, Ewa Wrzosek należy do stowarzyszenia "Lex super omnia", krytycznego wobec obecnej władzy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne