Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2020. Trzaskowski: Polki i Polacy ocenią, kto ciężko pracował, a kto się lenił

"Obawiam się, że ten spot może się dość szybko przeciwko panu prezydentowi obrócić, bo ludzie dobrze wiedzą, kto się lenił, na jakim stanowisku, a kto ciężko pracował" - tak Rafał Trzaskowski skomentował najnowszy spot Andrzeja Dudy, w którym padło stwierdzenie, że Trzaskowski "ma reputację leniuszka".

W sobotę sztab Andrzeja Dudy zaprezentował nowy spot w całości poświęcony Rafałowi Trzaskowskiemu. Lektorem filmiku jest Polska, a zaczyna się on słowami: "Cześć Rafał, to ja, Polska. Słabo się znamy. Fajnie, że teraz ruszyłeś zwiedzać. Złośliwi mówią, że jesteś gotów pracować cztery tygodnie, by potem pięć lat nic nie robić. Jestem przekonana, że to niepotrzebna złośliwość, acz masz reputację leniuszka".

Pytany o treść spotu Trzaskowski z uśmiechem odpowiedział, że "zauważył, że telewizja publiczna nieustannie się nim zajmuje".

"Jeżeli padają tego typu wątpliwości a propos tego, kto ciężko pracuje, to ocenią Polki i Polacy. Ludzie ocenią, kto tak naprawdę w tych ostatnich latach ciężko pracował. I jeżeli to mówi to sztab prezydenta Dudy, który nie wyszedł z żadną inicjatywą swoją własną, który jest prezydentem tylko i wyłącznie jednej opcji politycznej, to ja się obawiam, że to się może dosyć szybko przeciwko panu prezydentowi obrócić. To to ludzie zadecydują, a ludzie dobrze wiedzą, kto się lenił, na jakim stanowisku, a kto ciężko pracował" - skomentował Trzaskowski podczas konferencji prasowej w Sorkwitach na Mazurach.

Reklama

W pokazanym w sobocie spocie poświęconym Trzaskowskiemu sztab Andrzeja Dudy umieścił m.in. zdjęcia, jak Trzaskowski klei szybę taśmą klejącą, czy wypowiada się na temat Nord Stream 2 oraz awarii oczyszczalni "Czajka".

"Nie będę prezydentem opozycji totalnej"

Podczas sobotniej konferencji prasowej w Sorkwitach na Mazurach kandydat KO na prezydenta został zapytany przez francuską dziennikarkę o to, "czy daje Polakom nadzieję na zasypywanie podziałów".

"Nie będę prezydentem opozycji totalnej. Jeżeli rząd będzie podejmował sensowne, racjonalne inicjatywy dotyczące wychodzenia z kryzysu albo negocjowania olbrzymich unijnych pieniędzy jestem gotów na współpracę z rządem" - powiedział Trzaskowski i podkreślił, że przede wszystkim ma na celu "odbudowę wspólnoty z ludźmi".

"Zamierzam być prezydentem wszystkich Polaków i Polek, niezależnie od tego, jak zagłosują w najbliższych wyborach" - zadeklarował Trzaskowski.

Jednocześnie zapewnił, że wsłuchuje się w głosy rodaków i w związku z tym "zawetuje każdą ustawę, która będzie chciała znieść 500 + (...) i zawetuje każdą ustawę, która będzie chciała podwyższyć wiek emerytalny".

"Dziś trzeba się wsłuchać w to, co mówią obywatele"

"Dziś trzeba się wsłuchać w to, co mówią obywatele. Jeżeli pewne kwestie związane z problemami III RP zostały trafnie zdiagnozowane, to trzeba z tego wyciągać wniosek" - powiedział Trzaskowski i dodał, że ludzie nie chcą podnosić wieku emerytalnego tylko chcą, by stworzyć warunki do tego, by opłacało się dłużej pracować.

"Obywatele mówią, że chcą czuć zmianę we własnej kieszeni. Dlatego będziemy bronić 500 +" - oświadczył.

Odnosząc się do sfery gospodarczej i zapowiedzi wstrzymania dużych inwestycji, jak budowa CPK, czy przekopu Mierzei Wiślanej, Trzaskowski powiedział, że "dziś najważniejsze są inwestycje tu i teraz", zwłaszcza dotyczące ochrony zdrowia, czy budowaniu równych szans dla wszystkich obywateli.

"Te duże projekty mogą być odłożone przynajmniej na czas wychodzenia z epidemii, bo dzisiaj musimy się koncentrować na tym, co najważniejsze. Dziś potrzebą Polek i Polaków nie jest budowanie jednego z największych portów lotniczych na świecie. Ja rozumiem, że Elbląg potrzebuje przekopu ale uważam, że dzisiaj nie jest to priorytet. Poza tym eksperci są zgodni, że rząd PiS nie doprowadził żadnej dużej inwestycji od początku do końca, nie ma tu żadnej wiarygodności" - dodał Trzaskowski.

Trzaskowski odpowiada po francusku

Inny z dziennikarzy francuskich pytał Trzaskowskiego o kwestie pozycji Polski w UE. Pytanie zadał po francusku i w tym języku uzyskał odpowiedź. Trzaskowski powiedział m.in., że Polska musi walczyć nie tylko o kwestie związane z unijnym budżetem, ale także o kwestie solidarności europejskiej i walkę z ociepleniem klimatu.

Sobotnia konferencja prasowa Trzaskowskiego odbywała się przed siedzibą ochotniczej straży pożarnej w Sorkwitach na Mazurach. To niewielka miejscowość znana głównie z tego, że zaczyna się w niej szlak kajakowy przez Krutynię. Dziękując ochotnikom za pracę, Trzaskowski zapowiedział, że jako prezydent będzie chciał wprowadzić dodatek emerytalny w wysokości 5 procent dla każdego, kto co najmniej 10 lat był strażakiem - ochotnikiem.

Na spotkanie z Trzaskowskim przyszła spora grupa mieszkańców Sorkwit. Po konferencji ludzie mimo upału czekali w kolejce, by zrobić sobie z Trzaskowskim zdjęcie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy