Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2020. Spotkanie polityków wszystkich klubów w Sejmie

Z uwagą pochylimy się nad wszystkimi poprawkami, które będą prezentowane przez opozycję do ustawy ws. wyborów, a które mogłyby dążyć do tego, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości wyborców - zapowiedział w środę 13 maja poseł PiS Przemysław Czarnek. "Podstawowym warunkiem porozumienia powinno być to, że prace w Senacie (...) nie będą trwać pełnych 30 dni" - mówił z kolei szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.

Czarnek na konferencji prasowej powiedział, że 7 sierpnia na urzędzie prezydenta RP "musi być prezydent na kolejną kadencję". "To, można powiedzieć, jest taką granicą, która jest nie do przekroczenia z naszego punktu widzenia i to z kolei generuje wszystkie inne terminy, które są związane czy z zarządzeniem, przeprowadzeniem wszystkich czynności wyborczych i przede wszystkim przeprowadzeniem wyborów. To jasno kolegom z opozycji raz jeszcze podkreślimy, pokazując, że to wynika wprost z tej ustawy, którą wczoraj uchwaliliśmy" - dodał.

Zwrócił uwagę, że ustawa PiS ws. wyborów prezydenckich została we wtorek przyjęta "zdecydowaną większością głosów w Sejmie, nie tylko głosami PiS, a też znacząca część parlamentarzystów wstrzymała się od głosu, nie była przeciwna tej ustawie, jedynie klub Koalicji Obywatelskiej i część posłów Lewicy głosowała przeciwko". "To jest nowość w naszym parlamencie i to daje rzeczywiście podstawę do jakiegoś optymizmu co do dalszych prac na tą ustawą" - ocenił poseł PiS.

Reklama

Deklaracja ze strony PiS

Dodał, że na rozmowach "okrągłego stołu" wraz z posłem Markiem Suskim (PiS) zapowiedzieli, że "absolutnie z uwagą pochylą się nad wszystkimi poprawkami, które będą prezentowane przez ich kolegów z opozycji, a które mogłyby ewentualnie jeszcze dążyć do tego, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości przede wszystkim wyborców, bo to wyborcy są w tym momencie najważniejsi, obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, którzy mają wybrać prezydenta na następną kadencję". "Tak, aby te wybory były maksymalnie transparentne, maksymalnie bezpieczne, a zatem maksymalnie wolne, jak to jest tylko możliwe" - dodał.

Jak mówił, w ocenie posłów PiS uchwalona we wtorek ustawa "takie wymogi spełnia i takie bezpieczeństwo, wolność i powszechność gwarantuje. Jednak jeśli będą się pojawiały propozycje, które mogłyby uczynić ją jeszcze lepszą - dlaczego nie. Jesteśmy otwarci, ale to wymaga rzeczywiście współpracy opozycji". "I ta współpraca została na tym spotkaniu zapowiedziana, więc jesteśmy optymistycznie do tego nastawieni i otwarci na tę współpracę" - podkreślił Czarnek.

Propozycja klubu Lewicy

"Na samym początku spotkania okrągłego stołu zaproponowaliśmy, że podstawowym warunkiem porozumienia powinno być to, że prace w Senacie będą skrócone, że nie będziemy pracowali nad ustawą 30 dni, tylko będziemy pracowali krócej. Tak, żeby wybory prezydenckie w Polsce mogły być przeprowadzone zdecydowanie wcześniej" - powiedział Gawkowski po spotkaniu.

Dodał, że "jest zgoda wszystkich partii politycznych, że wybory prezydenckie w Polsce powinny odbyć się w sposób demokratyczny, konstytucyjny, otwarty i w poszanowaniu praw Państwowej Komisji Wyborczej".

Sejm uchwalił we wtorek wieczorem nową ustawę dotyczącą tegorocznych wyborów prezydenckich, autorstwa PiS. Przewidziano w niej, że głosowanie odbędzie się metodą "mieszaną" - w lokalach wyborczych oraz - dla chętnych - korespondencyjnie. Choć ustawa zakłada możliwość ponownej rejestracji kandydatów, którzy mieli wziąć udział w wyborach prezydenckich 10 maja (bez konieczności ponownego zbierania podpisów poparcia), to daje też prawo startu nowym kandydatom.

Ustawa trafi teraz do Senatu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy