Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2020. Rafał Trzaskowski: Rząd nie radzi sobie z górnictwem

Rząd nie radzi sobie ani z sytuacją epidemiczną w kopalniach, ani z polskim górnictwem – ocenił w sobotę w Rybniku (Śląskie) kandydat na prezydenta Rafał Trzaskowski. Mówił, że Śląsk ma wielką szansę na skorzystanie z unijnych środków przeznaczonych na transformację energetyczną.

"Śląsk ma olbrzymią szansę przed sobą, jeżeli będziemy mówili o tym jasno (...) i szczerze, a nie, jeżeli rząd PiS-u będzie bez przerwy wprowadzał wszystkich w błąd i jasno pokazywał, że nie radzi sobie z sytuacją - ani epidemiczną, ani, niestety, nie radzi sobie z polskim górnictwem" - mówił w sobotę kandydat przed rybnicką kopalnią Chwałowice.

Ten należący do Polskiej Grupy Górniczej zakład - część kopalni ROW - nie jest ogniskiem epidemii, należy jednak do 12 kopalń, które czasowo wstrzymały lub ograniczyły wydobycie węgla w związku z koronawirusem. Trzaskowski przypomniał, że kilka tygodni temu przedstawiciele rządu mówili, że epidemia w górnictwie wygasa, choć samorządowcy wskazywali na wciąż istniejące w kopalniach problemy.

Reklama

Trzaskowski: Rząd obiecywał coś zupełnie innego

"Ale rząd nie radzi sobie również z górnictwem. Pamiętamy zapowiedzi, że górnictwo będzie dla rządu PiS najważniejsze, że nie będzie likwidacji kopalń, a osiem kopalń zostało zlikwidowanych i widzimy plany likwidacji kolejnych. 15 tysięcy miejsc pracy zostało zlikwidowanych i przez cały czas mamy import węgla z zagranicy" - mówił kandydat, wskazując, że do Polski napłynęło 17 mln ton węgla m.in. z Rosji, Kolumbii czy z Australii.

"Rząd nie był w stanie nawet ustabilizować cen - dzisiaj ceny z importu są tańsze niż ceny polskiego węgla wydobywanego tutaj w kopalniach. A przecież rząd obiecywał coś zupełnie innego - i dzisiaj trzeba powiedzieć jasno: sprawdzam" - powiedział prezydent Warszawy, przypominając, że UE przeznacza - jak mówił - "olbrzymie pieniądze" na transformację energetyczną.

"Śląsk ma wielką szansę z tych pieniędzy skorzystać, tylko trzeba być do tego gotowym, trzeba mówić prawdę o tym, jak wygląda sytuacja, a nie obiecywać coś górnictwu, a potem nie spełniać swoich obietnic"- ocenił Trzaskowski, deklarując - w razie wyboru na prezydenta - pomoc rządowi w staraniach o unijne środki po to, "żeby na Śląsku walczyć o każde miejsce pracy".

Towarzyszący Trzaskowskiemu podczas konferencji prasowej prezydent ok. 140-tysięcznego Rybnika Piotr Kuczera podkreślił, że górnictwo to nie tylko część historii miasta, ale także ważny element przemysłu oraz - obecnie - źródło problemu. "Jest wielkie zamieszanie związane z epidemią i wielki niepokój mieszkańców. Docierają do nas głosy, że rząd nie radzi sobie z epidemią. To dzisiaj podstawowy problem naszego miasta" - mówił Kuczera.

"Mam nadzieję, że wszyscy odpowiedziani za górnictwo, również za sytuację przestojową w górnictwie i za chaos związany z tą sytuacją, poczują się do odpowiedzialności, aby nie przełożyła się ona na wynik gospodarczy, na sytuację życiową naszych mieszkańców. To bardzo ważne dla samorządu, bardzo ważne dla naszych mieszkańców" - dodał prezydent Rybnika.

Podczas konferencji prasowej w Rybniku Rafał Trzaskowski był pytany m.in. o zarzuty kierowane w mediach pod adresem ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego w związku z zakupem respiratorów oraz możliwym wynoszeniem przez urzędników dokumentów przetargowych do domu. Kandydat opowiedział się za dymisją szefa resortu zdrowia.

"Minister Szumowski powinien się podać natychmiast do dymisji"

"Z dnia na dzień otrzymujemy kolejne szokujące informacje (...). To, o czym w tej chwili słyszymy - o respiratorach, które miały być kupione za olbrzymie pieniądze i później ta transakcja nie doszła do skutku (...); sytuacja, w której urzędnicy wynoszą do domu tego typu wrażliwe dokumenty - to jest coś absolutnie niesłychanego i dlatego uważam, że pan minister Szumowski powinien się podać natychmiast do dymisji" - powiedział kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta.

Trzaskowski - pytany o niektóre wypowiedzi polityków obozu Zjednoczonej Prawicy i prezydenta Andrzeja Dudy - podkreślił, że nie należy dzielić Polaków oraz wyłączać określonych grup ze względu na ich poglądy, sposób życia itp. Ocenił, że niektóre z takich dzielących Polaków wypowiedzi "ocierają się albo są mową nienawiści".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje