Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2020. Rafał Trzaskowski: Musimy się wsłuchać w głos młodych ludzi

Kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski przekonywał w środę, że jednym z najważniejszych wyzwań jest to, jak inwestować w ludzi młodych. Oni dokładnie wiedzą, co dzisiaj jest problemem naszego kraju i musimy się w nich słuchać - mówił Trzaskowski w Rzeszowie.

Trzaskowski przebywa w środę na Podkarpaciu. Po południu wystąpił na Rynku w Rzeszowie, gdzie powitał go poseł KO Paweł Poncyljusz.

Kandydat Koalicji Obywatelskiej przekonywał, że jednym z najważniejszych obecnie wyzwań jest to, jak inwestować w ludzi młodych. "Dzisiaj każde miasto, miasteczko, polska wieś ma ten sam problem - jak zatrzymać u nas młodych, jak im dać perspektywy na rozwój, jak im dać perspektywy na przyszłość" - podkreślił Trzaskowski.

Ocenił przy tym, że jego konkurenci polityczni zbyt dużo mówią o tym, "co już dawno było, o czym już dawno zadecydowano, czy o tym, co dzisiaj nie jest naszym najważniejszym problemem", jak np. kwestia religii w szkołach. Według niego, Polaków interesują natomiast inne tematy, np. na jakim etapie jest epidemia koronawirusa.

Reklama

Jak mówił kandydat KO na prezydenta, ostatnio w internecie krąży pełen gniewu, zrealizowany przez ludzi młodych film. "W nim pada sporo niecenzurowanych słów, ale on w dobry sposób wyraża to, co myślą dzisiaj młodzi. Tam się pojawiają takie słowa, że 'moje życie to umowy śmieciowe', że 'jeszcze przez dziesięć lat będę musiał mieszkać z rodzicami, bo nie stać mnie na mieszkanie', postępujące odbieranie autonomii uniwersytetom, brak żłobków, próba zaostrzania aborcji, pogarda dla praworządności, homofobia, ksenofobia, brak edukacji seksualnej, system edukacji, który nas do niczego nie przygotował" - wyliczał Trzaskowski.

Jego zdaniem, o tym dzisiaj mówi młodzież, w tym jego 15-letnia córka. "Oni dokładnie wiedzą co dzisiaj jest problemem naszego kraju i musimy się w nich wsłuchać, oni naprawdę (...) już nie mogą słuchać o sporach pomiędzy starszymi politykami, którzy ciągle kłócą się o to samo i ja to rozumiem, bo naprawdę dzisiaj walczę o prezydenturę na kolejne pięć lat a nie na poprzednie pięć lat. Mamy już dość starych sporów" - podkreślał kandydat KO na prezydenta. 

Kwestia neutralności klimatycznej

Zdaniem Trzaskowskiego, dziś "prawdziwym problemem jest klimat i katastrofa klimatyczna".

"Różnica między mną a dzisiejszą zepsutą władzą jest taka, że jeśli młodzi ludzie dzisiaj zadają mi pytania o klimat, to mnie to dzisiaj zawstydza, że tak mało zrobiliśmy, a dzisiejsza władza ma to absolutnie gdzieś" - ocenił.

Jak podkreślił, "musimy inwestować w odnawialne źródła energii, przyjąć za priorytet neutralność klimatyczną do 2050 roku i wycofywać węgiel z naszych gospodarstw domowych oraz walczyć o pieniądze na zieloną transformację. A dokonując tej transformacji, zachować miejsca pracy" - dodał.

Trzaskowski podał przykład Kalifornii, gdzie - jak mówił - dzisiaj najbardziej pożądanym zawodem jest osoba, która montuje panele słoneczne. Według niego, w Polsce "też możemy mieć takich ekspertów, tylko nie możemy chować głowy w piasek".

Jak zaznaczył, "nie chce, żeby Polska była skansenem gospodarczym Europy". "A Rzeszów i Podkarpacie jest zbyt dumne i zbyt zaawansowane, żeby być skansenem gospodarczym" - zaznaczył.

Trzaskowski: Musimy myśleć o mieszkaniach dla młodych

Podczas spotkania z mieszkańcami Rzeszowa Trzaskowski podkreślił, że kiedy mowa o młodych ludziach "musimy myśleć o mieszkaniach".

"Zobaczcie, były programy poprzedniego rządu, które przynosiły prawdziwe mieszkania. Dzisiaj 'Mieszkanie Plus' - prawie żadnych pozytywnych rezultatów" - stwierdził. Dodał, że młodzi ludzie również "mówią: 'sprawdzam', mówią: 'dosyć mamy polityków, którzy obiecują pewne rzeczy istotne dla nas i którzy później nie są w stanie wywiązać się z tych obietnic przez pięć lat swoich rządów'".

"Pamiętamy obietnice tanich mieszkań - 100 tys. mieszkań będzie w budowie. Dzisiaj byłem tutaj, w Rzeszowie, na pustej, mokrej łące, niestety tych mieszkań nawet nie zbudowano tysiąca. To są właśnie pytania, które dzisiaj trzeba zadawać, bo decyzje dotyczące mieszkań będą determinowały naszą przyszłość i przyszłość młodych ludzi" - wskazał kandydat KO na prezydenta.

Trzaskowski zapowiedział powrót "do tych programów, gdzie państwo będzie pomagać młodym ludziom w opłaceniu wkładu własnego". "Dzisiaj ten wkład własny dochodzi nawet czasami do 30 proc. Nikogo na to nie stać. Tak, będziemy wspierali samorządy, które same - tak jak w wielu naszych miastach i miasteczkach - wspierają tego typu programy budowania mieszkań na tani wynajem. To jest prawdziwe rozwiązywanie dzisiejszych problemów. O tym dzisiaj powinniśmy rozmawiać znowu, patrząc w przyszłość" - powiedział. 

"Trzeba rozmawiać o miejscach pracy"

"My, kiedy mówimy o młodych ludziach mówimy o miejscach pracy, mówimy o perspektywach na przyszłość. Natomiast oni (młodzi ludzie) pytają o wartości, oni pytają o klimat i mówią o tym, że dosyć już ludzi, którzy nie są w stanie zrozumieć wyzwań współczesności takich, jak pan prezydent Andrzej Duda" - mówił Trzaskowski.

Zwrócił uwagę, że "dzisiaj bardzo wiele młodych ludzi, właśnie właśnie w epidemii, nie może być pewnych swojej przyszłości, dlatego, że pracowali na umowach cywilno-prawnych, nie byli w pełni zabezpieczeni".

"Dzisiaj trzeba upomnieć się o ich prawa" - podkreślił Trzaskowski. "Oni bardzo często byli samodzielni, pracowali dzień i noc, żeby samemu zapłacić za czesne, żeby samemu opłacić swoją przyszłość i dzisiaj ta przyszłość staje pod znakiem zapytania. I to jest bardzo ważne, że dzisiaj drodzy państwo, musimy rozmawiać właśnie o tym, o tym, jak walczyć o każde miejsce pracy, jak zabezpieczyć naszych młodych ludzi przed tymi wyzwaniami, które przed nimi stają" - mówił kandydat KO.

Wskazał, że młodzi ludzie mówią także o "dostępie do edukacji, który nie jest równy". Podkreślał, że młodzi ludzie "mówią o tym, że dzisiejsza szkoła nie przygotowuje ich niestety do wyzwań współczesności". "Ci, którzy nas próbują dzisiaj uczyć o tym, jak ma wyglądać rodzina, niszczą polską edukację i tego mamy dość" - powiedział Trzaskowski. Zgromadzeni na spotkaniu krzyczeli: "Mamy dość".

"Sami młodzi ludzie mówią mi jedno: 'mamy dosyć przede wszystkim tych, którzy bez przerwy nas czegoś chcą uczyć'. Znacie takich prawda, którzy na wszystkim się najlepiej znają, oni nam będą tłumaczyli, czym jest rodzina, oni nam wytłumaczą, czym jest patriotyzm, a my mamy się ich słuchać. 'Nie z nami takie numery' - mówi młodzież. Młodzi po prostu wiedzą, najlepiej wiedzą, kto jest autorytetem, w jaki sposób ma wyglądać ich przyszłość i nie akceptują tego typu nauczycieli i właśnie ich, zwłaszcza tych, którzy są po prostu hipokrytami mają dość" - podkreślił Trzaskowski.

Jak mówił, "każdy z nas, który ślęczał nad lekcjami, po nocach, ze swoimi dziećmi, wkuwając rzeczy, które nie są potrzebne, dlatego, że dzisiaj w tę stronę idzie 'deforma' edukacji, musiał sobie odpowiedzieć na pytanie: czy na pewno to są decyzje, które są podejmowane, kiedy bierze się pod uwagę szansę naszych dzieci na przyszłość". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy