Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2020. Lewica zaprasza do rozmów przy okrągłym stole

Lewica proponuje wszystkim klubom parlamentarnym rozmowy przy okrągłym stole w sprawie przeprowadzenia wyborów. Spotkanie miałoby się odbyć w najbliższą środę (13 maja). "Chcemy spotkania, które pozwoli zastanowić się, jak przeprowadzić uczciwe i rzetelne wybory" - powiedział szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.

Krzysztof Gawkowski poinformował na konferencji prasowej, zorganizowanej przez Pałacem Prezydenckim, że Lewica zaprasza zarówno opozycję, jak i koalicję rządzącą do rozmów na temat wyborów prezydenckich.

"Chcemy odbyć spotkanie, które pozwoli zastanowić się, jak w Polsce przeprowadzić uczciwe, rzetelne, wolne, bezpośrednie i konstytucyjne wybory. Takie, które nie będą nikogo dzieliły" - powiedział Gawkowski.

"Wyciągamy rękę do PiS"

Lewica poinformowała, że na spotkanie w środę (13 maja), w przeddzień obrad Sejmu, zaproszone zostały wszystkie kluby parlamentarne. 

"Nie stawiamy warunków wstępnych, chcemy, żeby głównym tematem były mądre i w sposób konstytucyjny zorganizowane wybory (...). Wyciągamy rękę do PiS, do innych partii opozycyjnych i mówimy: chodźmy razem, usiądźmy do stołu razem" - powiedział Gawkowski. 

Reklama

Przyznał, że Lewica ma już kilka potwierdzeń udziału w takim spotkaniu okrągłego stołu, m.in. od PSL i PO. Dopytywany poinformował, że zaproszenie zostało wystosowane do liderów wszystkich klubów parlamentarnych i do Jakuba Kuleszy, jako szefa koła poselskiego Konfederacji.

"Pierwszy z elementów, który Lewica położy na stole"

"My, jak mówimy o spotkaniu z PiS, to ledwo nam to przez gardło przechodzi, ale nie da się w tym układzie sejmowym nie rozmawiać z tymi, którzy mają większość, ale rozmawiać transparentnie, a nie po knajpach czy siedzibach partyjnych" - powiedział Włodzimierz Czarzasty.

Politycy Lewicy, dopytywani, czy mają jakieś konkretne propozycje, jak rozwiązać kryzys wokół wyborów prezydenckich, przyznali, że przede wszystkim trzeba "z powrotem uruchomić Państwową Komisję Wyborczą". "To będzie pierwszy z elementów, który Lewica położy na stole. Następny krok to nowelizacja przepisów o głosowaniu korespondencyjnym, które zostały ostatnio wprowadzone" - mówił Gawkowski.

Propozycje Lewicy

Adrian Zandberg dodał, że "coraz większa grupa osób znajduje się w trudnej sytuacji życiowej, tymczasem marnujemy ten czas na obserwowanie frakcyjnych przepychanek w obozie władzy, który nie potrafi się zdecydować, kiedy i w jakiej formie powinny się odbyć wybory".

"Jako politycy powinniśmy zająć się rozwiązywaniem realnych ludzkich problemów, tego właśnie domaga się Lewica, proponujemy okrągły stół wszystkich sił politycznych, żeby nie w gabinetach, tylko jawnie, przy okrągłym stole, porozmawiać o tym, jak przeprowadzić wybory w sposób zgodny z konstytucją, do zaakceptowania przez wszystkie siły polityczne" - powiedział Zandberg.

Podkreślił też, że Lewica chce aby "parlament wziął się za sprawy kluczowe, dlatego domaga się, by w tym tygodniu, na przedłużonym posiedzeniu parlamentu, poddać pod głosowanie ustawy, zmieniające system pomocy dla osób, które tracą pracę". 

Zandberg zaznaczył, że Lewica planuje dla takich osób świadczenie w wysokości połowy ostatniej pensji, a obecnie, w czasie pandemii, świadczenie kryzysowe, w wysokości 2100 zł.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zaznaczyła, że Lewica proponuje też akcję społeczną "Wybieram Polskę". Polegać ma ona na tym, by każdy w mediach społecznościowych pisał, jakiej Polski chce i oczekuje.

"Najwyższy czas, by rozpocząć debatę o Polsce po kryzysie. Najwyższy czas, aby w kampanii oddać głos wyborcom" - zaznaczyła Dziemianowicz-Bąk. Jednym z postulatów Lewicy na czas po kryzysie - jak dodała - jest m.in. likwidacja umów śmieciowych.

Apel Włodzimierza Czarzastego do Andrzeja Dudy

Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej zwrócił się też do prezydenta Andrzeja Dudy. 

"Panie prezydencie, pora zrozumieć, na czym polega istota bycia prezydentem: że ma się swoje zdanie, że ma się swoje poglądy, że potrafi się nazwać zło złem, a dobro dobrem. Czy pan wczoraj zareagował na to, że dwóch albo trzech albo pięciu łebków usiadło i znów manipulowało terminem wyborów prezydenckich? Panie prezydencie, jest 9.30, niech pan wstaje, wybory są, niech pan idzie głosować" - ironizował Czarzasty.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje