Reklama

Reklama

Wybory prezydenckie 2020. Agata Kornhauser-Duda po ogłoszeniu sondażowych wyników

Podczas wieczoru wyborczego prezydenta Andrzeja Dudy w Pułtusku głos zabrała także pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda. - Jeśli nie chciałam udzielać wywiadów, to był to mój własny wybór; był to mój milczący sprzeciw przeciwko manipulacji, dezinformacji i kłamstwom w mediach - mówiła.

Pierwsza dama dziękowała prezydentowi za minione pięć lat, które - jak dodała - "nie zawsze były łatwe". Zebrani odśpiewali parze prezydenckiej "sto lat".

Gratulowała Rafałowi Trzaskowskiemu i Małgorzacie Trzaskowskiej, niezależnie od tego, jaki będzie ostateczny wynik wyborów; ponowiła zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego, które wcześniej wystosował prezydent.

Pierwsza dama zwróciła się również do mediów. "To jest ten moment, kiedy należy powiedzieć, dlaczego tak jak państwo twierdzili przez 5 lat się nie wypowiadałam. Otóż, uchylę rąbka tajemnicy. Drogie media, drodzy dziennikarze, mówiliście i pisaliście, że nie wypowiadam się, zapominaliście tylko dodać, że nie wypowiadam się do mediów" - mówiła Kornhauser-Duda.

Reklama

"Przez 5 lat rozmawiałam z Polakami, z naszymi rodakami na każdym ze spotkań. Drodzy dziennikarze, muszę wam powiedzieć jedno, otóż chciałabym, żebyście również wy szanowali i Polaków i polityków, jak również chciałabym, żebyście szanowali mój wybór, ponieważ dużo mówicie o tolerancji, natomiast pozbawiacie mnie mojego własnego wyboru. Jeżeli nie chciałam udzielać wywiadów, to był to mój własny wybór" - dodała.

Pierwsza dama wyjaśniała również, dlaczego nie udzielała wywiadów dla mediów. "A dlaczego nie chciałam się wypowiadać? Niestety, to był mój milczący sprzeciw przeciwko manipulacji, dezinformacji i przeciwko kłamstwom, które niestety w mediach występują" - mówiła Kornhauser-Duda.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy