Reklama

Reklama

Wybory 2020. Szymon ​Hołownia: Nikomu nie przekażę poparcia

Nikomu nie przekażę poparcia w ewentualnej drugiej turze wyborów; ludzie sami podejmują decyzje - oświadczył w środę (24 czerwca) niezależny kandydat na prezydenta Szymon Hołownia, któremu sondaże dają trzecie miejsce. Dodał jednak, że może w takiej sytuacji poinformować, na kogo sam zagłosuje.

Hołownia pytany w Polsat News czy w ewentualnej drugiej turze wyborów prezydenckich przekaże swoje poparcie kandydatowi KO Rafałowi Trzaskowskiemu, podkreślił, że trwa obecnie walka o pierwszą turę.

Stwierdził, że Trzaskowski nie przedstawił jeszcze swojego programu wyborczego. "Program na dwa dni przed wyborami - to jest poważne traktowanie wyborców?" - pytał. "Ja będę proponował inny produkt; mamy 14 dokumentów programowych" - podkreślił.

Hołownia oświadczył, że w przypadku jeśli nie znajdzie się w drugiej turze, nikomu nie przekaże poparcia. "Ja nikomu nie przekażę poparcia; nie ma czegoś takiego w moim słowniku, jak przekazywanie poparcia. Ludzie podejmują decyzję sami" - powiedział. Dodał jednak, że może poinformować na kogo sam zagłosuje.

Reklama

Pytany, jakie będą ewentualne preferencje jego wyborców, powiedział, że zdecydowana większość ludzi, z którymi rozmawia, deklaruje, że jeśli on nie wejdzie do drugiej tury, to najpewniej nie pójdą na wybory. Stwierdził, że jego wyborcy chcą głosować na kandydata "spoza politycznego układu".

Hołownia oświadczył też, że jego ruch obecnie "maksymalizuje wysiłki, by wejść do drugiej tury". Ocenił, że prezentowane sondaże wyborcze są niedoszacowane, a realne poparcie dla jego kandydatury jest wyższe.

Sondaż IBRiS dla "Polityki"

Z sondażu IBRiS dla tygodnika "Polityka" wynika, że gdyby I tura wyborów odbyła się teraz, 43,1 proc. wybrałoby Andrzeja Dudę, Rafał Trzaskowski mógłby liczyć na 27,4 proc., a Szymon Hołownia - na 10,1 proc.

Tuż za nimi uplasowali się lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz (7,5 proc.), kandydat Konfederacji Krzysztof Bosak (6,2 proc.) i Lewicy - Robert Biedroń (4,5 proc.) Z kolei 1,2 proc. badanych nie wie, na kogo odda swój głos. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy