Reklama

Reklama

Wybory 2020. ​Robert Biedroń: Nie może być tak, jak u Barei

"Nie może być tak, że władza rozdaje wozy strażackie, jak u Barei, kto bardziej pomaluje trawę na zielono, kto będzie miał większą frekwencję w wyborach, ten dostanie wóz strażacki" - powiedział w niedzielę (21 czerwca) w Klicach (woj. mazowieckie) kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń.

Biedroń zauważył, że "ochotnicy i ochotniczki straży pożarnej z reguły angażują się w pomoc mieszkańcom naszych gmin przez lata". "Państwo powinno stworzyć system, w którym dziękuje tym wszystkim ludziom. Ten system powinien być wsparciem emerytalnym" - dodał.

Poinformował, że Lewica postuluje, "żeby za każdy rok służby do emerytury doliczany był ekwiwalent 20 zł do miesięcznej emerytury, proporcjonalnie". "Czyli po 30 latach służby takiego ochotnika (...) ten ekwiwalent wynosiłby 600 zł do emerytury" - wyjaśnił Biedroń. W jego ocenie "to bardzo ważne, aby dziękować tym wszystkim, którzy bezinteresownie, bezpłatnie jako wolontariusze i wolontariuszki niosą pomoc".

Reklama

"Mówimy stanowcze 'nie"

Jak mówił, "taki projekt Lewica złożyła już w styczniu tego roku, niestety PiS odesłało ten projekt do zamrażarki". "Wczoraj za to PiS wyciągnęło inny projekt, któremu my mówimy stanowcze 'nie" - powiedział. Chodzi o inicjatywę MSWiA, aby w każdym województwie gmina do 20 tys. mieszkańców z największa frekwencją w pierwszej turze wyborów prezydenckich otrzymała wóz strażacki. 16 takich pojazdów sfinansuje w całości MSWiA.

Według kandydata Lewicy "to jest projekt, (...) ma skłócić strażaków". "Ma doprowadzać do tego, że to frekwencja będzie decydowała o tym, gdzie znajdą się wozy strażackie ratujące zdrowie i życie mieszkańców" - mówił. "Ziemia lokalna od wielu lat ma już poważne problemy z suszą, ale dzisiaj jest to też problem globalny - susza, częste pożary. W Polsce do dzisiaj mieliśmy około 2,5 tysiąca pożarów gaszonych przez tych wspaniałych bohaterów i bohaterki. Tysiące pożarów potrzebują odpowiedniego sprzętu" - dodał Biedroń.

"Jak u Barei"

Jego zdaniem "nie może być tak, że władza rozdaje wozy strażackie, jak u Barei, kto bardziej pomaluje trawę na zielono ten dostanie wóz strażacki, kto będzie miał większą frekwencję w wyborach, ten dostanie wóz strażacki". "To nie jest sprawiedliwe. To narusza cześć i godność ludzi, którzy niosą nam pomoc" - ocenił. Biedroń uważa, że "wozy strażackie powinny trafiać tam, gdzie są potrzebne, tam gdzie Ochotnicze Straże Pożarne są niedoinwestowane, tam gdzie ich brakuje". "Wiemy, że dzisiaj jest wiele OSP, gdzie druhowie i druhny jeżdżą starymi Starami 40-letnimi, albo wcale nie mają wozów" - dodał.

"Jeżeli pan prezydent Duda chce sobie robić kampanię, to niech kupi te wozy za swoje pieniądze, niech PiS kupi te 16 wozów za 12 mln zł i przekażą. Czy to są pieniądze w ramach kampanii prezydenckiej, czy to są nasze podatników pieniądze, które będą przekazywane na te wozy" - pytał. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy