Reklama

Reklama

Wybory 2020. RMF: W 50 miastach w Polsce nie ma ani jednego chętnego do komisji

W 50 miastach w Polsce nie ma ani jednego chętnego, by zasiadać w komisji wyborczej 10 maja - donosi RMF FM. W większości miast udało się skompletować zaledwie 10-20 proc. składu komisji, a pół tysiąca osób wycofało się w ostatnich dniach. To dane zebrane przez samorządowców w 176 miastach. Ma to być dowód, że przeprowadzenie wyborów 10 maja jest nierealne.

Najwięcej osób brakuje choćby w Lublinie, gdzie do 200 komisji minimalnie potrzeba 1040 osób. Zgłosiło się na razie 16. 

W Toruniu - gdzie potrzeba 525 osób - na razie pracować przy wyborach chce 36 osób. W Poznaniu na 1200 osób niezbędnych do stworzenia komisji jest 370. W Warszawie obsadzone jest tylko co czwarte miejsce - tysiąc osób zamiast czterech tysięcy.

To jednak duże miasta. W tych mniejszych chętnych nie ma w ogóle. 

Biała Podlaska, Ciechanów, Inowrocław, Lubawa, Nowa Sól - i można by długo wymieniać - nie ma żadnego chętnego. Tak jest w 50 miastach.

Reklama

Tam, gdzie byli chętni, ludzie się wycofali. Do takiej sytuacji doszło m.in. w Gliwicach, gdzie z 300 chętnych zrezygnowała połowa.

Mariusz Piekarski

Czytaj też na RMF24.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy