Reklama

Reklama

Wybory 2020. RMF: Stan klęski żywiołowej to ostatni scenariusz brany pod uwagę przez PiS

Wprowadzenie stanu klęski żywiołowej to ostatni scenariusz brany pod uwagę przez władze Prawa i Sprawiedliwości w wyjściu z patowej sytuacji związanej z brakiem możliwości przeprowadzenia wyborów prezydenckich - ustalił nieoficjalnie reporter RMF FM Patryk Michalski.

Mimo że według konstytucjonalistów to jeden z nielicznych - zgodnych z prawem - sposobów na odłożenie terminu głosowania, to władze partii rządzącej traktują go jako ostateczność.

Przypomnijmy, że głowę państwa powinniśmy wybrać już w niedzielę, choć wiadomo, że nie będzie to możliwe.

Politycy musieliby zaprzeczyć sami sobie

Najważniejsi politycy PiS-u musieliby zaprzeczyć sami sobie, bo od tygodni powtarzali, że nie ma przesłanek do wprowadzenia tego stanu. Teraz, kiedy rząd przystąpił do drugiego etapu odmrażania gospodarki i tłumaczy, że radzi sobie ze skutkami epidemii, musiałby zaprzeczyć swojej narracji.

Reklama

Rozmówcy RMF twierdzą, że na przeszkodzie stoi też fakt, że Jarosław Kaczyński musiałby de facto przyznać rację opozycji, która od tygodni apeluje o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej.

Możliwe trzy scenariusze

Co ciekawe, za stanem klęski opowiedział się w środę senator PiS-u Jan Maria Jackowski, ale to wypowiedź zaprzeczająca oficjalnemu stanowisku kierownictwa.

Partia rządząca rozważa więc trzy scenariusze: nieprzeprowadzanie wyborów w niedzielę, co według polityków partii rządzącej wymusiłoby na Sądzie Najwyższym uznanie nieważności wyborów i zarządzenie kolejnego terminu przed wygaśnięciem kadencji Andrzeja Dudy, wybory mieszane przeprowadzone po przychylnej opinii Trybunału Konstytucyjnego, albo głosowanie kopertowe, o ile uda się stłumić bunt części posłów Porozumienia. 

Patryk Michalski

Arkadiusz Grochot

Czytaj więcej na RMF24.pl

Reklama

Reklama

Reklama