Reklama

Reklama

Wybory 2020. Radosław Sikorski: Głos na Trzaskowskiego to przywrócenie praworządności

Głosowanie w niedzielnych wyborach na Rafała Trzaskowskiego to przywrócenia standardów praworządności i prawdomówności - mówił w piątek (10 lipca) w Białymstoku były minister spraw zagranicznych, europoseł Radosław Sikorski.

"Wybór jest bardzo prosty - między tymi, którzy kłamią, a tymi, którzy chcą przywrócić standardy praworządności, prawdomówności. Między tymi, którzy nas straszą. Dla których metodą polityczną jest zarządzanie nienawiścią wobec grup społecznych w telewizji publicznej, wobec mniejszości narodowych, wobec lekarzy, wobec nauczycieli, wobec osób o innych przekonaniach czy innych preferencjach a tym kandydatem, który mówi, że jesteśmy różnorodni i musimy z sobą żyć" - stwierdził Sikorski podczas podsumowania kampanii wyborczej w Białymstoku.

Powiedział też, że to wybór między tymi, którzy "chcą się zamykać w pierwotnej substancji etnicznej", a tymi, którzy mówią, iż Polskę stać na współprzewodniczenie Unii Europejskiej. "To jest nasze miejsce w Europie, to jest prawdziwy patriotyzm - być w grupie trzymającej władzę w Unii Europejskiej, a nie nazywać ją 'wyimaginowaną wspólnotą'" - mówił.

Reklama

Sikorski: Kaczyński kłamał świadomie

Sikorski odniósł się też do prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który uznał, że Jarosław Kaczyński naruszył jego dobra osobiste, kiedy w jednym z wywiadów dotyczących śledztwa przypisał b. szefowi MSZ "zdradę dyplomatyczną". 

"Pan prezes Kaczyński kłamał świadomie w takiej sprawie, takiej katastrofy, tak kłamać, przekonać 1/3 naszych rodaków, co do zamachu, w sprawie którego nie ma cienia dowodu" - mówił Sikorski. W jego ocenie, Kaczyński w piątek znowu skłamał mówiąc w Radiu Maryja, że gdy prezydentem zostanie Trzaskowski, to - jak przytaczał słowa Kaczyńskiego - "starsi ludzie będą poddawani przymusowej eutanazji".

"Ile trzeba mieć w sobie cynizmu, ile trzeba mieć w sobie pogardy dla swoich wyznawców i ile trzeba mieć bezczelności, by dwa dni po wyroku w sprawie kłamania, znowu bezczelnie kłamać" - stwierdził Sikorski.

Apel do wyborców

Zaapelował też do wszystkich, by w niedzielę oddali głos na Rafała Trzaskowskiego. Razem z nim agitowali też politycy i sympatycy KO związani z regionie: europoseł Tomasz Frankowski, a także posłowie Robert Tyszkiewicz i Krzysztof Truskolaski.

O oddanie głosu na Trzaskowskiego apelował też niezależny senator Wadim Tyszkiewicz, który sam w pierwszej turze oddał głos na Hołownię. "Zagłosowałem na Szymona Hołownię z wielu powodów, m.in. takiego powodu, że ja jestem senatorem bezpartyjnym, niezależnym i zagłosowałem na Szymona, ale w drugiej turze nie mam najmniejszych wątpliwości, ja zagłosuję na Rafała Trzaskowskiego, dlatego, że wybieram Polskę wolną, demokratyczną, otwartą, tolerancyjną, Polskę europejską" - dodał.

Senator, który wiele lat był samorządowcem powiedział, że Trzaskowski jest gwarantem kontynuacji i rozwoju samorządów. "Ja bym chciał, żeby naszymi małymi ojczyznami zarządzali gospodarze wybierani przez mieszkańców w wolnych, demokratycznych wyborach. Ja bym nie chciał, żeby naszymi małymi ojczyznami zarządzali sekretarze partyjni, to już było" - dodał.

Szef białostockiego sztabu Trzaskowskiego, prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski podsumowując kampanię, powiedział, że była bardzo udana i energetyczna. Mówił, że te wybory dadzą odpowiedź na pytanie, jaka będzie Polska. "Dokąd zmierzasz Polsko? Czy zmierzasz na Zachód, czy zmierzasz w kierunku zrównoważonego rozwoju czy zmierzasz na Wschód i w kierunku rządów autorytarnych" - pytał Truskolaski.

Dodał, że tylko Trzaskowski "daje rękojmię tego, że po pierwsze Polska będzie się dynamicznie rozwijała, po drugie - nie będziemy mieli rządów autorytarnych, po trzecie - będziemy mogli w pełni korzystać ze środków Unii Europejskiej, a po czwarte - co dla mnie jest najważniejsze - będzie dbałość o samorząd".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne