Reklama

Wybory 2020. Leszno: "Arena Prezydencka" sztabu Rafała Trzaskowskiego

W Lesznie w poniedziałek (6.07) odbyła się "Arena Prezydencka" - konferencja prasowa kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Rafała Trzaskowskiego z mediami wybranymi przez jego sztab. W trakcie trwania konferencji każdy dziennikarz mógł zadać dwa pytania. Na zadanie pytania przewidziano 30 sekund, zaś na odpowiedź - dwie minuty.

Kiedy w Lesznie odbywała się "Arena Prezydencka" z udziałem Rafała Trzaskowskiego, ubiegający się o reelekcję prezydent wziął udział w programie TVP "Debata Wyborcza" w Końskich. Sztaby obu kandydatów nie porozumiały się dotąd, co do formuły debaty, w której zarówno Trzaskowski, jak i Duda zgodziliby się wziąć udział. 

Rafał Trzaskowski nie przyjął zaproszenia do debaty organizowanej przez TVP w Końskich, po tym jak Andrzej Duda odmówił udziału w debacie, którą chciały zorganizować media komercyjne. Finalnie sztab Trzaskowskiego postanowił zorganizować własne wydarzenie - "Arenę Prezydencką". Do udziału zaproszono wybrane media oraz urzędującego prezydenta, którego sztab zaproszenie szybko odrzucił, nazywając je niepoważnym.

Reklama

Pytania od dziennikarzy

Pierwsze pytanie dotyczyło Marszu Niepodległości. - Jeśli marsz nie będzie polityczny i będzie bezpieczny, to ja w takim marszu bardzo chętnie wezmę udział - powiedział Rafał Trzaskowski. 

"Zapowiada pan odejście od węgla do 2050 roku, jaka alternatywa w takim razie i co z miejscami pracy górników?" - brzmiało kolejne pytanie. 

- Mamy czas do 2050 roku i trzeba go dobrze wykorzystać. Musimy walczyć z katastrofą klimatyczną, ale trzeba to robić w taki sposób, by walczyć o każde miejsce pracy - stwierdził Trzaskowski.

- Przede wszystkim trzeba postawić na odnawialne źródła energii, to olbrzymia szansa dla naszego górnictwa i każdej polskiej rodziny, bo ja postuluję, by każda rodzina mogła dostać 10 tys. zł na to, by choćby wymienić piec węglowy. Dziś walka z kryzysem klimatycznym jest priorytetem, natomiast musi temu towarzyszyć transformacja polskiej gospodarki, całego sektora energetycznego, musimy stawiać na odnawialne źródła energii i negocjować olbrzymie pieniądze z UE. W tej sprawie jestem absolutnie gotowy do współpracy z rządzącymi. Wykorzystam swoje kontakty do tego, by tych pieniędzy było jak najwięcej. Tylko jasno trzeba powiedzieć, że uznajemy priorytety UE i będziemy walczyć z katastrofą klimatyczną - odpowiedział. 

Kolejne pytanie: W jaki sposób wesprzeć psychiatrę dziecięcą, skoro NFZ już w lutym zapowiedział zwiększenie nakładów i przekształcenie całego systemu? - Trzeba zwiększyć nakłady na służbę zdrowia do 6 proc. PKB rocznie i przede wszystkim stworzyć zachęty, by młodzi lekarze wybierali tę specjalizację - stwierdził, bo jak dodał, brakuje dziś lekarzy tej specjalizacji. 

"Będą musieli złożyć legitymację partyjną"

Czy są elementy działania Andrzeja Dudy, które kandydat KO chciałby kontynuować? Rafał Trzaskowski stwierdził, że to kwestia "bycia w Polsce powiatowej". - Prezydent powinien być prezydentem aktywnym, powinien odwiedzać obywateli i z nimi rozmawiać - stwierdził. 

Pytanie: Jak wyobraża sobie relacje z macierzystą partią, jeśli wygra wybory? - Po partnersku - odpowiedział Trzaskowski. - Ja chcę rozmawiać ze wszystkimi, także z moimi kolegami i koleżankami z Koalicji Obywatelskiej, tylko co najwyżej mogę posłuchać rady, porozmawiać, ale na końcu wszystkie decyzje będę podejmował ja. Moja kancelaria będzie otwarta na różne poglądy, a wszyscy będą musieli złożyć legitymację partyjną - powiedział. 

Mówię jasno: Przede wszystkim związki partnerskie

Czy zdaniem kandydata KO Rafała Trzaskowskiego tzw. tęczowi rodzice powinni mieć prawo do przysposobienia i opieki nad dzieckiem partnera? - padło kolejne pytanie. 

Trzaskowski odpowiedział, że zawsze walczył i będzie walczył "z nienawiścią i wykluczeniem".  - Nigdy nie ukrywałem jednak, że jestem przeciw adopcji (dzieci przez pary jednopłciowe) - zaznaczył. - Prezydent Andrzej Duda postanowił wpisać związki jednopłciowe do konstytucji, bardzo odważny ruch - skomentował Trzaskowski poniedziałkową inicjatywę prezydenta. Zapewniał zarazem, że zawsze będzie bronił prawa do związków partnerskich i zawsze będzie bronił tych, którzy są atakowani.

- Ja mówię jasno: przede wszystkim związki partnerskie. Będę bronił związków partnerskich. Może być pani pewna jednego, że jeżeli ktokolwiek w Polsce będzie cynicznie atakowany i będzie się mu mówić, że nie jest człowiekiem tylko dlatego, że się od nas różni, to ja jako prezydent zawsze będę stał przy wszystkich tych, którzy są atakowani i przy wszystkich tych, którzy są obiektem cynicznej nagonki - zapewnił. 

Dziennikarz poprosił Rafała Trzaskowskiego, by wymienił trzy największe bolączki systemu edukacyjnego i sposoby, jak je rozwiązać.

"Po pierwsze należy odchudzić podstawy programowe. Kolejne to kwestia samorządów. Rządzący zrzucają całą odpowiedzialność na samorządy. (...)Jasno trzeba wyjaśnić subwencję, ona musi być większa i trzeba powiedzieć, na co jest subwencja. Na końcu nauczyciele i nauczycielki - trzeba przywrócić prestiż zawodu nauczyciela" - stwierdził. 

"Nie będę się kłócił o krzesło"

Jak kandydat widzi współpracę z rządem w obszarze polityki zagranicznej? - Chcę odbudować silną pozycje Polski w UE - zadeklarował i zapowiedział, że che współpracować w tym celu z rządem PiS. Jak przekonywał, ma tam olbrzymie kontakty, które zamierza w tym celu wykorzystać.

- Kiedyś udawało nam się całe obszary polityki wyjmować poza nawias doraźnego sporu politycznego. Jestem do tego gotowy, np. kwestia bezpieczeństwa - tu była kontynuacja, myśmy zaczęli, PiS kontynuował i gdybyśmy przestali się o to spierać, skorzystałoby na tym bezpieczeństwo państwa i polska racja stanu. Będę tu wielokrotnie rękę w stronę rządzących wyciągał i na pewno nie będę się z nimi kłócił o krzesło - powiedział. 

Pytany w poniedziałek o to, czy wycofałby z Trybunału Konstytucyjnego ustawę, która nakazuje ujawnienie majątków najważniejszych osób w państwie, Trzaskowski odpowiedział: "Jasno mówiłem o tym i dałem też przykład ze swoją żona składając oświadczenie majątkowe razem, że nie może być sytuacji takiej, w której panowie ministrowie i pan premier ukrywają swój majątek".

- Absolutnie uważam, że majątek powinien być ujawniony - nie tylko polityka, ale również żony - powiedział Trzaskowski.

Trzaskowski: TVP Info zlikwiduję

"Czy będzie audyt w TVP i Polskim Radiu i czy finansowanie mediów publicznych będzie jawne?" - pytał jeden z dziennikarzy.  

Polityk stwierdził, że "to, co się dzieje, jeżeli chodzi o telewizję publiczną, to jest coś absolutnie nieprawdopodobnego". - Nie ma takiego przykładu państwa demokratycznego, w którym telewizja, która nazywa się publiczną, jest używana tylko i wyłącznie do manipulacji, do kłamstw, do tego, żeby napuszczać na siebie ludzi i ja jasno to powiedziałem, że w związku z tym, że TVP Info zlikwiduję, że będę robił wszystko, żeby zostało ono zlikwidowane, bo uważam, że nie da się odbudować wiarygodności telewizji informacyjnej w TVP - podkreślał.

- Oczywiście, że zapowiem audyt. Te pieniądze, które ci ludzie biorą za szerzenie kłamstwa i manipulacji, są po prostu skandalicznie wysokie i niestety to jest ten chyba ten obszar polityki, którą cały czas PiS sponsoruje, który jest najbardziej cyniczny i który najbardziej niszczy nasze państwo dlatego, że on wpływa na całą tkankę społeczną - powiedział.  Zaznaczył także, że to TVP jest odpowiedzialna za podgrzewanie nastrojów.

Zamiany w sądownictwie? Wizja kandydata

Rafał Trzaskowski odpowiadał, jakie przeprowadzi zmiany w ustawach sądowych i w Trybunale Konstytucyjnym, a także, czy przyjąłby ślubowanie od trzech wybranych w 2015 roku sędziów TK, od których przysięgi nie przyjął Andrzej Duda.

- Zrobię wszystko, aby sądy były w Polsce niezależne i na pewno powstrzymam rządzących przed kolejnymi inicjatywami, które będą próbowały je upolityczniać - zapowiedział Trzaskowski. 

- Zrobimy wszystko, żeby Sąd Najwyższy był niezależny i by przywrócić równowagę i powagę w Trybunale Konstytucyjnym. Ale nie zamierzam używać instrumentów PiS, tylko będę powoli odbudował powagę tych instytucji - dodał, zapewniając, że ma na myśli "zmianę odpowiedzialną". - Dlatego ze specjalistami, którzy znają się na tym jeszcze lepiej niż ja, opracujemy dokładny program dochodzenia do pełnej praworządności w Polsce - przekonywał.

Dopytywany o zaprzysiężenie trzech sędziów nie odpowiedział. Podkreślał, że najważniejsze, żeby uniknąć chaosu. Trzaskowski przyznał również, że "niektóre analizy PiS dotyczące opieszałości sądów były trafne, tylko trzeba się zająć dokładnie tym".

Po zakończonych pytaniach od dziennikarzy Rafał Trzaskowski wygłosił oświadczenie. "Chodzi o to, by patrzeć w przyszłość, a nie patrzeć wstecz" - powiedział, deklarując, że taka jest jego wizja prezydentury. 

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy