Reklama

Reklama

Wybory 2020. Jarosław Kaczyński: Duda musi być prezydentem

"Andrzej Duda musi być prezydentem; to dobry prezydent, to człowiek, który angażuje się w zmiany i je rozumie" - podkreślił w piątek 12 czerwca na Zjeździe Klubów "Gazety Polskiej" prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak dodał, jeżeli ktoś nie chce w Polsce "rewolucji kulturalnej, która rozbije rodzinę i normalne stosunki społeczne oraz zakwestionuje funkcjonowanie naszego rodu i społeczeństwa to musi popierać Andrzeja Dudę, a nie kogoś, kto w tę rewolucję jest zaangażowany". W ocenie Kaczyńskiego osobą zaangażowaną w "rewolucję" jest kontrkandydat Dudy Rafał Trzaskowski.

Kaczyński wskazywał, że obecnie rzeczą najwyższej wagi jest to, aby Polska mogła dalej iść drogą dobrych zmian, dążących do naprawy Rzeczypospolitej. "By to trwało, by nie wrócił bałagan, to wszystko, co jest związane z rządami naszych politycznych przeciwników" - mówił prezes PiS.

Reklama

Ocenił, że ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda jest doskonale przygotowany do pełnienia funkcji prezydenta. 

"Andrzej Duda musi być prezydentem; to dobry prezydent, to człowiek, który angażuje się w zmiany i je rozumie. To człowiek, który potrafi walczyć i dzisiaj twardo walczy" - mówił Kaczyński. Ale - jak zaznaczył - w takich wyborach, jak prezydencki - nikt nie wygrywa sam.

"Musimy sprawić, żeby zmiany były nie do cofnięcia"

Jak ocenił te wybory są bardzo ważne, bo nie chodzi w nich tylko o to kto będzie prezydentem, ale też o to czy będzie można kontynuować te zmiany zapoczątkowane pięć lat temu. "Nie jest jeszcze tak, że tego co zrobiono nie można było cofnąć. Musimy doprowadzić do takiego stanu naszej ojczyzny, Polski, by te zmiany były już nie do cofnięcia, a to wymaga jeszcze wielu przedsięwzięć, wielu zmian" - mówił.

Szef PiS wskazał, że wymaga to także przygotowania wielu nowych ludzi. Jak powiedział ta drużyna jest ciągle za mała, na to by "opanować te wszystkie dziedziny, które są sferą państwa i w których powinno się dziać dobrze, albo najlepiej bardzo dobrze, a często jeszcze się tak nie dzieje". "To jest kwestia zmian strukturalnych, ale to także - trzeba sobie jasno powiedzieć - kwestia zmian personalnych" - mówił.

"Ograniczone są wpływy tylko pewnej grupy"

"Musimy je kontynuować, musimy ludzi przygotowywać, musimy też przekonywać tę część naszego społeczeństwa, tę część naszego narodu, która ciągle jest pod wpływem propagandy. Niekiedy propagandy niebywale wręcz zakłamanej" - mówił. 

Jak wskazał, dobrym przykładem tej propagandy są twierdzenia, że w naszym kraju nie ma demokracji. Tymczasem - jak kontynuował - odbywają się kolejne wybory, a opozycja działa bez żadnych ograniczeń, niekiedy bardzo brutalnie, ten główny nurt jest agresywny. 

"Działają różne organizacje, odbywają się demonstracje, wolność mediów jest większa niż być może gdziekolwiek indziej na świecie" - wymienił. 

Zaznaczył, że ograniczone są wpływy tylko pewnej grupy, grupy która te wpływy zdobyła w sposób, który nie miał nic wspólnego z interesem całego społeczeństwa, całego narodu. 

Kaczyński liczy na wschodnią Polskę

Kaczyński na pytanie naczelnego "Gazety Polskiej" Tomasza Sakiewicza, czy nie wierzy w wygraną prezydenta Andrzeja Dudy w pierwszej turze wyborów odpowiedział: "Przy dużym wysiłku, dużym zaangażowaniu, mocnej wierze i silnej mobilizacji będziemy mieli zwycięstwo w pierwszej turze".

Wyjaśnił, że szczególnie ważna dla zwycięstwa kandydata PiS-u jest mobilizacja wyborców we wschodniej części Polski, gdyż to "dało zwycięstwo w poprzednich wyborach". Dlatego zaapelował do "wyborców na wschód od Wisły", by poszli do wyborów.

"Próbują udawać"

Kaczyński ocenił też, że w tych wyborach ma miejsce "spór o politykę społeczną". "My prowadzimy od pięciu lat bardzo aktywną politykę społeczną, którą można przeliczyć na dziesiątki miliardów złotych. Nasi przeciwnicy, a w szczególności Rafał Trzaskowski, próbują udawać, że też są za, ale wszystko co robili i mówili dotychczas wskazuje, że są przeciw" - powiedział Kaczyński.

"To nie jest tak, że tu nastąpiła jakaś zgoda. Są ci, którzy chcą polityki prospołecznej, chcą budować realną wspólnotę Polaków, gdzie ta wyciągnięta ręka jest wyciągnięta do wszystkich, a tamci chcą, by ta ręka była wyciągnięta tylko do pewnej grupy i była wyciągnięta w specyficzny sposób, tak by pozwolić wesprzeć (...) tych co okradali" - dodał lider PiS.

"Trzaskowski zaangażowany w rewolucję"

Jak dodał, jeżeli ktoś nie chce w Polsce rewolucji kulturalnej, która rozbije rodzinę i normalne stosunki społeczne oraz zakwestionuje funkcjonowanie naszego rodu i społeczeństwa to "musi popierać Andrzeja Dudę, a nie kogoś, kto w tę rewolucję jest zaangażowany". W ocenie Kaczyńskiego osobą zaangażowaną w "rewolucję" jest kontrkandydat Dudy prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

XV Zjazd Klubów "Gazety Polskiej"

W dniach 12-14 czerwca odbywa się XV Zjazd Klubów "Gazety Polskiej". W tym roku ze względu na sytuację związaną z pandemią koronawirusa zjazd odbywa się online. W piątek po południu wziął w nim udział lider PiS, który odniósł się do zbliżających się wyborów prezydenckich.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama