Reklama

Reklama

Wybory 2020. ​Gabriela Morawska-Stanecka zgłosiła poprawkę do ustawy

Wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka (Lewica) zgłosiła do ustawy w sprawie wyborów prezydenckich poprawkę zakładającą, że ustawa wejdzie w życie 6 sierpnia 2020 r. Jej zdaniem dopiero po opróżnieniu urzędu prezydenta otworzy się "okienko konstytucyjne" do zarządzenia nowych wyborów. To złamanie ustaleń okrągłego stołu w sprawie wyborów - protestuje PiS.

Trzy połączone komisje senackie wznowiły we wtorek (26 maja) prace nad ustawą w sprawie organizacji wyborów prezydenckich w 2020 r.

Morawska-Stanecka: Jesteśmy w głębokim kryzysie

Reklama

Podczas posiedzenia wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka (Lewica) oceniła, że znaleźliśmy się w głębokim kryzysie konstytucyjnym, w który nie wepchnął nas COVID-19, a Prawo i Sprawiedliwość. Podkreśliła, że o tym, kiedy mają się w Polsce odbyć wybory, nie powinna decydować marszałek Sejmu, a konstytucja. Zdaniem Morawskiej-Staneckiej konstytucyjny termin możliwości przeprowadzenia wyborów prezydenckich zamknął się 23 maja.

"Konstytucja nic nie mówi o tym, że uchwała PKW stwierdzająca brak możliwości głosowania kandydatów stanowi podstawę ogłoszenia nowych wyborów. Art. 128 jest precyzyjny i przewiduje sytuację, że wybory mogą być zarządzone na inny termin - w razie opróżnieniu urzędu prezydenta - nie później niż w 14. dniu po opróżnieniu urzędu, a data ma być wyznaczona w ciągu 60 dni od tej daty. W związku z tym okienko konstytucyjne do zarządzenia nowych wyborów otwiera się 6 sierpnia" - mówiła. Zaapelowała też opinię ekspertów na temat tego, czy zgodnie z konstytucją wybory prezydenta mogą odbyć się między 23 maja a 5 sierpnia.

Wicemarszałek Senatu zgłosiła poprawkę zakładającą, że ustawa wejdzie w życie z dniem 6 sierpnia 2020 r. Jak poinformowała Morawska-Stanecka, jest to poprawka zgłoszona wspólnie z wicemarszałkiem Senatu Michałem Kamińskim (PSL).

Jest reakcja polityków PiS

Zdaniem wicemarszałka Senatu Marka Pęka (PiS) taka poprawka oznacza, że wszystkie dotychczasowe ustalenia między partią rządzącą a opozycją zostały złamane. 

"Ten okrągły stół, który był w Senacie organizowany na zaproszenie Lewicy i marszałka Grodzkiego został wywrócony. Teraz już te wszystkie zaklęcia dotyczące tego, że Senat bierze udział w konstruktywnym tworzeniu prawa są nieaktualne. Wiemy, do czego zmierza Senat, do obstrukcji, do tego, żeby wybory nie zostały przeprowadzone" - ocenił senator.

Poseł PiS Przemysław Czarnek zwracał uwagę, że podczas tzw. okrągłego stołu wszyscy jego uczestnicy zgodzili się, że 7 sierpnia, czyli po zakończeniu kadencji urzędującego prezydenta, powinien być już zaprzysiężony nowy prezydent. "Takie były nasze ustalenia, do tego zmierzaliśmy w naszych merytorycznych rozmowach" - podkreślił. 

"W obliczu tego, co zrobiła przed momentem wicemarszałek Senatu z Lewicy, wydaje się, że dalsza praca merytoryczna z opozycją, która ma większość w Senacie, jest już w tym momencie niemożliwa" - dodał.

Polityk zwracał uwagę, że przepis, na podstawie którego PKW podjęła uchwałę 10 maja - a więc art. 293 Kodeksu wyborczego - został uchwalony przez większość PO-PSL w 2011 r. "Nikomu nie przyszło do głowy z przedstawicieli dzisiejszej większości w Senacie, ani z ekspertów, którzy są dzisiaj w Senacie, ani rzecznikowi praw obywatelskich, żeby zaskarżyć ten przepis jako niekonstytucyjny. Nagle dzisiaj - ponieważ sondaże kandydatów PSL i Lewicy dołują strasznie w wyniku aktywności Rafała Trzaskowskiego - okazuje się, że przepis jest niekonstytucyjny i jedynym konstytucyjnym terminem miałby być ten po 6 sierpnia, czyli kiedy nastąpi opróżnienie urzędu prezydenta" - mówił Czarnek.

Jego zdaniem Lewica i PSL są na usługach szefa PO Borysa Budki. "Im jest gorzej w Polsce, tym jest lepiej dla opozycji, ale to nie jest filozofia, która będzie rządziła większością sejmową. Ustawa jest uchwalona, czekamy na decyzję Senatu, kiedykolwiek ona by nie była. Wybory odbędą się w takim terminie, aby 7 sierpnia w Pałacu Prezydenckim był już prezydent zaprzysiężony na kolejną pięcioletnią kadencję wbrew woli Lewicy i PSL" - oświadczył Czarnek.

***

 #POMAGAMINTERIA

Zróbmy małym pacjentom prezent na Dzień Dziecka

W Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie, na II piętrze, w budynku najbardziej oddalonym od wejścia, znajduje się mały oddział - Oddział Przeszczepiania Komórek Krwiotwórczych z sześcioma izolatkami. To tutaj trafia część dzieci chorych na nowotwory, żeby skorzystać z - czasami ostatniej - szansy powrotu do zdrowia i życia. Stowarzyszenie Koliber prowadzi zbiórkę, by z okazji Dnia Dziecka podarować małym pacjentom - nie zabawki, bo ich tam nie mogą mieć - ale m.in. nowe materace i pościel.

Sprawdź szczegóły >>>

WESPRZYJ ZBIÓRKĘ >>>




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy