Reklama

Reklama

​Wybory 2020. "DGP": Zmiany w ustawie PiS. Sasin z mniejszymi uprawnieniami

Marginalizacja roli wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina i większa anonimowość dla głosujących - to zmiany, jakie mają się znaleźć w nowej ustawie o głosowaniu korespondencyjnym - dowiedział się "Dziennik Gazeta Prawna". Zmiany ma zaproponować Porozumienie - czytamy.

Przypomnijmy, że po środowym (6 maja) spotkaniu Kaczyńskiego i Gowina doszło do przełomu w relacjach Porozumienie-PiS. Ustalono, że 10 maja wybory się nie odbędą, a marszałek Sejmu ogłosi nowy termin na podstawie decyzji SN. Rozwiązanie takie nie jest pozbawione wad, o czym pisaliśmy tutaj.

Na marginesie dyskusji nad tematem wyborów odbywa się również zmiana ustawy, która od początku wzbudza skrajne emocje. Jak informuje "DGP" prace nad nowelizacją ustawy o głosowaniu korespondencyjnym autorstwa PiS mają przeprowadzić gowinowcy. To oni, zdaniem gazety, zaproponują zmiany, które udało się poznać gazecie.

Reklama

Wśród najważniejszych zmian wymieniane są: "miesiąc dla Poczty Polskiej na dostarczenie pakietów wyborczych, ograniczenie jej dostępu do rejestrów publicznych, nowy sposób identyfikacji wyborców mający zagwarantować im anonimowość i zmarginalizowanie roli Jacka Sasina przy organizacji wyborów".

Co to oznacza w praktyce?

Aktualnie ustawa zakłada, że PP wysyła pakiety wyborcze na tydzień przed wyborami. Nowelizacja ma wydłużyć ten termin aż do 30 dni - czytamy.

PP nie będzie miała dostępu do publicznych rejestrów w zakresie, jaki jest obecnie przewidziany. Przypomnijmy, że duże zamieszanie wzbudził fakt, że w ustawie zapisano punkt, który umożliwia Poczcie otrzymanie danych z rejestru PESEL lub "innego spisu lub rejestru będącego w dyspozycji organu administracji publicznej, jeżeli dane te są potrzebne do realizacji zadań związanych z organizacją wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej bądź w celu wykonania innych obowiązków nałożonych przez organy administracji rządowej".

W nowym zapisie znajdzie się wyłącznie część dawnego rozporządzenia, co będzie oznaczać, że PP będzie miała dostęp do danych z PESEL i stałego rejestru wyborców, "o ile dane te są niezbędne do realizacji wyborów". Zniknie więc drugi człon przepisu, dający Poczcie tak szerokie możliwości.

Większa anonimowość

Wybory mają być także bardziej anonimowe. Porozumienie ma mieć pomysł, jak to osiągnąć. Mianowicie zamiast numeru PESEL, w pakiecie wyborczym wpiszemy datę wydania dowodu osobistego, ostatnie cztery cyfry z numeru dowodu oraz złożymy odręczny podpis.

W propozycji znajdzie się również zmarginalizowanie roli Jacka Sasina, który do tej pory był główną twarzą wyborów korespondencyjnych. Plan zakłada bowiem przywrócenie wiodącej roli organizatora PKW.

"Sam Sasin miałby odpowiadać jedynie za przygotowanie rozporządzenia o standardach bezpieczeństwa pracowników Poczty Polskiej" - podaje "DGP". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy