Reklama

Reklama

Wniosek o wotum zaufania dla rządu Morawieckiego. Reakcje opozycji

W czwartek w południe premier Mateusz Morawiecki wystąpił z wnioskiem o wotum zaufania dla rządu. Nieoczekiwany ruch PiS był szeroko komentowany w mediach społecznościowych.

Wniosek o wotum zaufania dla rządu został już rozpatrzony przez Sejm. Posłowie udzielili wotum zaufania dla rządu premiera. Za głosowało 235 z nich, 219 było przeciw, a dwie osoby wstrzymały się od głosu.

Borys Budka: Pożar

- Prezydent zaproponował, żeby przeciąć festiwal awantur i powiedzieć sprawdzam - powiedział podczas swojego wystąpienia w Sejmie premier.

Andrzej Duda był obecny na sali plenarnej. Wcześniej szef rządu i prezydent spotkali się w Pałacu Prezydenckim.

Nieoczekiwany ruch PiS wywołał falę komentarzy w mediach społecznościowych.

'Premier Mateusz Morawiecki prosi Sejm o wotum zaufania. I to w trybie pilnym. Pożar..." - zareagował lider PO Borys Budka.

Reklama

"Coraz większa panika, chaos"

"W Sejmie zachrypnięty Morawiecki, a jakobym słyszał Beatę Szydło: za co chcecie mnie odwołać?"- napisał z kolei rzecznik PO Jan Grabiec.

"W #PiS coraz większa panika. Nagłe wotum zaufania dla rządu to nic innego jak chwytanie się brzytwy! Czas zapłaty za polityczne grzechy jednak nadchodzi! Pewnie jeszcze nie dziś ale 28.06 na pewno!" - to z kolei głos szefa klubu Lewicy Krzysztofa Gawkowskiego.

"To już jest kompletny chaos. Za chwilę w Sejmie wniosek premiera Morawieckiego o wotum zaufania dla rządu. Wielka panika w szeregach władzy" - napisała wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (KO).

"W sejmie głosowanie wotum ufności wobec premiera. Tak wykorzystywany jest Sejm do kampanii Andrzeja Dudy" - zwracała uwagę Daria Gosek-Popiołek z Lewicy.

"Histeryczne wystąpienie PMM i atak na opozycję dowodzi, że w PiS trwa głęboki kryzys... Panika" - stwierdził Adam Jarubas z PSL.

Ruch premiera i prezydenta szeroko komentują też dziennikarze.

"Występowanie o wotum zaufania do mającego za sobą większość rządu to zawsze był teatrzyk. I to kompletnie nieznaczący, bo zdarzało się, że taki premier z votum szybko musiał potem odchodzić. Pachnie potrzebami kampanii, mniej więcej tak jak osierocone referendum PBK" - napisał Konrad Piasecki z TVN24.

"Nie, synu. Składanie w Sejmie wniosku o udzielenie wotum zaufania w sytuacji, kiedy ma się w tymże Sejmie stabilną większość to wcale nie jest zawracanie głowy. To zapewnienie sobie zaufania siebie samego" - komentował Tomasz Skory z RMF FM.

"Jedyna logika z wotum zaufania dla rządu wiąże się z czasem antenowym. Będzie okazja do dobrego PR-u. Podobnie jak przy zarządzaniu wyborów przez marszałek Sejmu, które było tylko dodatkiem do przydługiej, politycznej przemowy. Opozycja ma swoje wilcze prawa, a rząd swoje" - zwraca uwagę Tomasz Żółciak z "Dziennika Gazety Prawnej".

"To jest kolejny prezent dla PO. Premier umacnia duopol PO-PiS kompletnie ignorując innych graczy. Niby ciamajdan, a premier zwołuje sejm i pokrzykuje z mównicy głównie o Platformie, że też to się wszystko wyborcom skleja" - zwracała uwagę Dominika Długosz z "Newsweeka".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy