Reklama

Reklama

Szymon Hołownia: Wybory najszybciej, jak to tylko możliwe

Niezależny kandydat na prezydenta Szymon Hołownia uważa, że wybory powinny się odbyć najszybciej, jak to możliwe. Jego zdaniem, po wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej, powinien być to pierwszy wynikający z konstytucji termin.

Przypomniał, że "najszybciej, jak to możliwe", to minimum 90 dni, "plus 30 dni, jeśli dziś wprowadzilibyśmy stan klęski żywiołowej".

Według Hołowni propozycja szefa PO Borysa Budki, żeby wybory przesunąć "zasadniczo idzie w dobrym kierunku". Ale wskazywanie, że mają się one odbyć za rok, dwa lata, czy jesienią nie jest właściwe - przekonywał Hołownia na briefingu w poniedziałek przed gmachem Sejmu.

"Stan klęski nie może służyć interesom partyjnym" - mówił. Podkreślił, że powinien on trwać tylko tyle, ile to jest niezbędne z powodu epidemii, a nie na czas, w którym bezpiecznie można przeprowadzić wybory.

Reklama

Kandydat powiedział, że nie ma zgody na zmienianie konstytucji.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje