Reklama

Reklama

Sztab Dudy do kontrkandydatów: Wypowiedzcie się ws. prywatyzacji służby zdrowia

Z apelem do kandydatów na prezydenta o opowiedzenie się za tym, czy zgadzają się lub nie zgadzają na prywatyzację szpitali i komercjalizację służby zdrowia zwrócili się w sobotę rzecznik sztabu wyborczego Andrzeja Dudy europoseł Adam Bielan oraz wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Podczas konferencji prasowej wicemarszałek Senatu dziękował pracownikom służby zdrowia. "Docierają informacje o tym, że prywatna służba zdrowia zawiodła. Cały ciężar walki z epidemią oparty jest na publicznej służbie zdrowia, o którą dbaliśmy, dbamy i będziemy dbali" - zapewnił Karczewski.

"To publiczna służba zdrowia, państwowe szpitale, których organami założycielskimi są samorządy i nie tylko samorządy, przejęła na siebie cały ciężar walki z epidemią" - zauważył.

Adam Bielan ocenił, że są w Polsce ugrupowania, które - jak mówił - "konsekwentnie od wielu lat domagają się komercjalizacji służby zdrowia".

Reklama

Przypomnieli wypowiedzi polityków PO

Podczas briefingu został przedstawiony spot, w którym przytoczono wypowiedzi polityków PO z kilku minionych lat, w tym byłej premier, byłej minister zdrowia Ewy Kopacz, marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego i byłego ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza w sprawie procesu prywatyzowania szpitali.

"Już po utracie władzy, w 2016 r. posłowie PO głosowali przeciwko ustawie uniemożliwiającej prywatyzację szpitali, dlatego dzisiaj z tego miejsca apelujemy do wszystkich kandydatów w wyborach prezydenckich, żeby jasno odpowiedzieli wyborcom, czy zgadzają się na prywatyzację szpitali, na komercjalizację służby zdrowia" - podkreślił Bielan.

Według Karczewskiego marszałek Senatu Tomasz Grodzki "w sposób jednoznacznie wyraźny wypowiedział się przeciwko ustawie blokującej możliwość komercjalizacji szpitali".

"Platforma Obywatelska razem z panem marszałkiem Grodzkim była przeciwna. To jest też dowód na to, że nikt poważny ze środowiska PiS nie proponował panu marszałkowi Grodzkiemu funkcji ministra zdrowia" - dodał Karczewski.

"Kalendarz wypełniony do 10 maja"

Rzecznik sztabu prezydenta, pytany o kolejne plany kampanijne, odparł: "do końca, czyli do 10 maja, mamy szczelnie wypełniony kalendarz". "Prezydent ma liczne obowiązki państwowe jako głowa państwa. Wiemy, że w przyszły weekend mamy święta państwowe, w związku z tym nie każdy dzień będzie oznaczać działania kampanijne" - mówił Bielan.

Dopytywany o możliwość przesunięcia wyborów np. na sierpień, odparł, że sztab nie zakłada przesunięcia terminu wyborów.

"Nie zakładamy w tej chwili, że konstytucyjny termin wyznaczony przez marszałka Sejmu zostanie zmieniony, ten termin to 10 maja" - podkreślił.

10 kandydatów

Wybory prezydenckie zaplanowane są na 10 maja bieżącego roku. PKW zarejestrowała 10 kandydatów, którzy zmierzą się w majowych wyborach prezydenckich: ubiegający się o reelekcję Andrzej Duda (z poparciem PiS), Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL), Małgorzata Kidawa-Błońska (Koalicja Obywatelska), Robert Biedroń (Lewica), Szymon Hołownia (kandydat niezależny), Krzysztof Bosak (Konfederacja), Stanisław Żółtek (Kongres Nowej Prawicy), Marek Jakubiak (Federacja dla Rzeczypospolitej), Mirosław Piotrowski (Ruch Prawdziwa Europa) oraz Paweł Tanajno (bezpartyjny).

Sejm 6 kwietnia uchwalił ustawę, zgodnie z którą wybory prezydenckie w 2020 r. mają zostać przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Według nowych przepisów, w stanie epidemii marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego wcześniej w postanowieniu. Ustawa znajduje się obecnie w Senacie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy