Reklama

Reklama

Szef "Wiadomości": Rafał Trzaskowski jest kandydatem "bardziej milicji obywatelskiej niż KO"

Szef "Wiadomości" Jarosław Olechowski zarzucił prezydentowi Warszawy i kandydatowi KO na prezydenta, że ten zapowiada represje polityczne wobec dziennikarzy. Trzaskowski jest kandydatem bardziej "milicji obywatelskiej niż Koalicji Obywatelskiej" - skonkludował Olechowski.

Olechowskiemu chodzi o wypowiedź Trzaskowskiego udzielną - na pytania nadesłane przez dziennikarzy TVP Info - podczas niedzielnej konferencji prasowej.

Kandydat na prezydenta, po odczytaniu pytań od dziennikarzy TVP Info, powiedział: "Śpieszcie się państwo z TVP Info zadawać pytania, bo niewiele tygodni już zostało". Podczas odpowiadania na kolejne pytania dodał: "Bardzo się cieszę, że będę mógł rozmawiać - no jeszcze tylko przez parę tygodni - z redaktorami i redaktorkami TVP Info o tych wszystkich manipulacjach, o tym jak zatruwacie manipulacjami, życie w Polsce. To będzie bardzo fajna rozmowa".

Reklama

Zapowiedział też, że jeśli zostanie prezydentem, powstanie nowa telewizja publiczna, "bez TVP Info, bez 'Wiadomości'".

Olechowski: To zapowiedź represji politycznych wobec dziennikarzy

Jarosław Olechowski - który jest szefem Telewizyjnej Agencji informacyjnej, w skład której wchodzi TVP Info i "Wiadomości" - odpowiedział na te słowa na Twitterze. "Panu Trzaskowskiemu przypominam, że wolność słowa to fundament demokracji. Jego dzisiejsza zapowiedź represji politycznych wobec dziennikarzy (po ewentualnym zdobyciu władzy) wskazuje, że bardziej jest kandydatem milicji obywatelskiej niż Koalicji Obywatelskiej".

Głos w sprawie wypowiedzi zabrał też wiceszef resortu sprawiedliwości Michał Wójcik. "Środowisko dziennikarskie powinno jednoznacznie potępić słowa Trzaskowskiego o likwidacji niektórych mediów i zwalnianiu dziennikarzy. To jest atak na fundamenty demokracji. To zbyt poważne, żeby takie słowa bagatelizować" - napisał Wójcik na Twitterze.

Plany Trzaskowskiego

Trzaskowski był w niedzielę pytany o swoje słowa dotyczące TVP Info i "Wiadomości" na antenie TVN24. Wyjaśnił, że jeśli zostanie prezydentem będzie chciał zlikwidować "propagandową część Telewizji Publicznej", a dotację jaką dostaje TVP od państwa, przeinaczyć na system opieki zdrowotnej.

"To co się stało z Telewizją Publiczną - która się stała telewizją partyjną - to jest popróbowanie zbudowania przez PiS tuby propagandowej, która zatruwa całe nasze życie. Wiec ja mówię jasno: Telewizja Publiczna powinna zostać, ale powinna to być nowa telewizja publiczna, którą się pozbawi TVP Info, tej części: +Wydarzeń+, informacji, dlatego że ta pokusa prawicy, żeby przez cały czas traktować telewizje jako instrument do walki politycznej, będzie się niestety za każdym razem pojawiać" - powiedział Trzaskowski.

Dodał, że chce tego po to, "żeby już nigdy nikogo nie kusiło TVP Info, publicystyka polityczna, dlatego że dziś PiS całkowicie skompromitował ideę normalnej niezależnej informacji w Telewizji Publicznej, którą kompletnie upartyjnił".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje