Reklama

Reklama

Słaby wynik Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. "Sondaż skrajnie niewiarygodny"

Jako "skrajnie niewiarygodny" ocenił w czwartek Adam Szłapka, rzecznik sztabu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, najnowszy sondaż wyborczy Kantar. Kandydatka PO na prezydenta otrzymała w nim 4 proc. poparcia. Wynik komentuje też wicerzecznik PiS.

Kantar opublikował w czwartek sondaż, z którego wynika, że w kwietniu największe poparcie uzyskałby urzędujący prezydent Andrzej Duda, na którego zagłosowałoby 59 proc. badanych, deklarujących udział w wyborach. Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz i publicysta Szymon Hołownia uzyskaliby po 7 proc poparcia. 4 proc. zagłosowałby na kandydatkę PO Małgorzatę Kidawę-Błońską.

Rzecznik sztabu Kidawy-Błońskiej Adam Szłapka uznał badanie Kantar za niewiarygodne. 

"Sondaż przeprowadza się w taki sposób, że pracownia najpierw pyta, czy jeżeli wybory odbędą się 10 maja, to weźmie pan czy pani w nich udział. Jeżeli większość wyborców opozycji mówi, że nie weźmie w nich udziału, to dalej już nie są badani. W związku z tym te sondaże są skrajnie niewiarygodne" - powiedział Szłapka. 

Reklama

Jego zdaniem tego typu sondaże, jak ten opracowany przez Kantar, pokazują głównie stosunek Polaków do planowanych na maj wyborów prezydenckich. Szłapka zwrócił uwagę, że wcześniejsze sondaże, przeprowadzane na przełomie roku, wskazywały na frekwencję na poziomie ok. 70 proc.

Z sondażu Kantar wynika, że niemal połowa respondentów (47 proc.) wyraża chęć udziału w wyborach prezydenckich, przy czym ponad jedna czwarta Polaków (28 proc.) jest tego pewna.

Fogiel komentuje

Do sondażowych wyników odniósł się na Twitterze wicerzecznik PiS, Radosław Fogiel. 

"Czy ktoś się jeszcze zastanawia, dlaczego Platforma robi wszystko, by odsunąć w czasie wybory (nawet nawołując do łamania prawa) i zmienić kandydata?" - napisał.

Kantar tłumaczy

Urszula Krassowska z Zespołu Badań Społecznych Kantar powiedziała PAP, że nie da się podać procentowej różnicy spadku bądź wzrostu poparcia poszczególnego kandydata w zestawieniu do marca, ponieważ w kwietniowym badaniu zostało zadane inne pytanie, które brzmiało: "10 maja odbyć się mają wybory prezydenckie, które zostaną przeprowadzone korespondencyjnie czyli za pomocą poczty. Czy zamierza Pan/i wziąć w nich udział?"

O spadające poparcie dla swej kandydatury pytana była też w czwartek na konferencji prasowej sama Małgorzata Kidawa-Błońska. "Jestem socjologiem i wiem, jak się robi sondaże, na jakich próbach i jak one wyglądają. Jeżeli w tych sondażach pyta się o wybory niezgodne z konstytucją, niebezpieczne dla Polaków, a moi wyborcy chcą wziąć udział w wolnych, demokratycznych wyborach, to taki wynik sondaży mnie nie dziwi" - powiedziała kandydatka PO na prezydenta.


***

#POMAGAMINTERIA

Inżynierowie wywodzący się z Politechniki Śląskiej prowadzą zrzutkę na bramy odkażające dla szpitali. Chcą postawić ich co najmniej dziesięć, uruchomili już działający prototyp. Możesz im pomóc i wesprzeć szpitale w walce z epidemią koronawirusa.

Sprawdź szczegóły >>

W ramach akcji naszego portalu #POMAGAMINTERIA łączymy tych, którzy potrzebują pomocy z tymi, którzy mogą jej udzielić. Znasz inicjatywę, która potrzebuje wsparcia? Masz możliwość pomagać, a nie wiesz komu? Wejdź na pomagam.interia.pl i wprawiaj z nami dobro w ruch!

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne