Reklama

Reklama

​Prezydent Andrzej Duda: Potrzebuję jeszcze pięciu lat

"Chciałbym, żeby nasi inżynierowi tutaj realizowali się konkurencyjnie i żeby tutaj przyjeżdżali najlepsi ze świata, żeby na naszej ziemi konkurowali o pracę" - podkreślił we wtorek (9 czerwca) na spotkaniu z mieszkańcami Lubienia Kujawskiego (woj. kujawsko-pomorskie) ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda. Zaznaczył, że "aby taki wielki plan rozwojowy realizować, potrzebuje jeszcze pięciu lat prezydentury".

Prezydent, zwracając się do mieszkańców Lubienia Kujawskiego podkreślił, że nadchodzące wybory są bardzo ważne. Przekonywał, że zdeterminują rozwój Polski na kolejne lata. Ocenił także, że przez ostatnie pięć lat zmieniła się rzeczywistość wielu mieszkańców regionu Kujawsko-Pomorskiego.

Duda podkreślił, że za jego prezydentury m.in. został obniżony wiek emerytalny, spadło również bezrobocie. Zaznaczył, że obniżenie wieku emerytalnego było dla niego "sprawą fundamentalną". "Żeby dać moim rodakom prawo do przejścia na emeryturę, a nie obowiązek pracy do 67. roku życia" - mówił. Jak dodał, było to "budowaniem przestrzeni wolności".

Reklama

Prezydent przekonywał, że "przestrzenią do wolności" jest także prawo, a nie obowiązek rodziców posłania do szkoły sześcioletniego dziecka. "Ostatnie pięć lat poświęciłem na to, aby budować to, co nazwałem bezpieczeństwem życia codziennego; tym, co określono mianem realizacji programów społecznych, przede wszystkim wsparcia rodziny" - mówił prezydent.

"To był genialny pomysł"

"Chciałem, aby w końcu polska rodzina, zwłaszcza ta wychowująca dzieci poczuła, że państwo o niej myśli i przyłącza się do procesu wychowawczego, a nie tylko oczekuje, że dzieci będą, że będzie lepsza demografia, by w przyszłości ktoś pracował także na nasze emerytury" - dodał Andrzej Duda. Podkreślał, że środki płynące z programu 500 plus są "udziałem państwa w wychowaniu dzieci".

"Muszę powiedzieć, że jestem z tego programu bardzo dumny" - oświadczył prezydent. Jak ocenił, "to był genialny pomysł". Prezydent stwierdził także, że środki przekazane rodzinom z programu 500 plus są "na przestrzeni ostatnich pięciu lat najlepiej zainwestowanymi pieniędzmi".

"Z kryzysu wyjdziemy poprzez wielką akcję inwestycyjną"

Prezydent podkreślał, że Polacy jako duży, 38-milionowy naród, mają prawo budować swój potencjał gospodarczy. "Chciałbym, byśmy na przestrzeni najbliższych pięciu lat (...) budowali się w sensie inwestycyjnym. Te wielkie inwestycje niektóre są już rozpoczęte" - przypomniał. Jako przykład podał budowę kanału na Mierzei Wiślanej oraz budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Prezydent zwrócił uwagę, że istotne są także te "zwykłe, codzienne inwestycje", do których należy m.in. fundusz dróg samorządowych oraz "utworzenie funduszu inwestycji samorządowych czy lokalnych". "Napisałem list do przywódców państw europejskich, w szczególności Unii Europejskiej, gdzie wyraźnie wskazałem, że jest potrzeba utworzenia mechanizmu finansowego, który wesprze kraje europejskie w tym, aby łatwiej im było wyjść z kryzysu gospodarczego spowodowanego koronawirusem. Taki fundusz został zapowiedziany przez przewodniczącą Komisji Europejskiej" - powiedział Duda.

Jak zaznaczył, jest to "750 mld euro w skali UE europejskiej, z czego ogromna część przypadnie nam do wykorzystania". "Chciałbym, żeby nawet najmniejsze samorządy mogły z tych pieniędzy skorzystać (...). Europa i KE ma świadomość, że z kryzysu wyjdziemy przede wszystkim poprzez wielką akcję inwestycyjną. Chciałbym, żebyśmy tę wielką akcję inwestycyjną w przestrzeni najbliższych lat właśnie w naszym kraju realizowali, bo wierzę, że ona pchnie nas do przodu" - podkreślił prezydent. 

"Potrzebuję jeszcze pięciu lat"

"Chciałbym, żebyśmy rozwijali Polskę ambitnie. To jest wielkie zadanie, ale uważam, że nas na to stać. Stać nas na to nie tylko pod względem finansowym, ale przede wszystkim pod względem intelektualnym" - powiedział Andrzej Duda.

"Chciałbym, żeby nasi inżynierowi tutaj realizowali się konkurencyjnie i żeby tutaj przyjeżdżali najlepsi ze świata, żeby na naszej ziemi konkurowali o pracę. O to chodzi, żeby także nasi inżynierowi wracali; ci, którzy wyjechali za granicę, żeby tutaj toczył się rozwój, żeby była praca" - powiedział Andrzej Duda.

Zaznaczył, że "aby taki wielki plan rozwojowy realizować, potrzebuje jeszcze pięciu lat prezydentury". "Dlatego proszę państwa o wsparcie, bo kandyduję na drugą kadencję, chcę kontynuować, chcę dalej utrzymywać dobre relacje międzynarodowe, chcę budować, nie chcę w Polsce awantur, chcę spokojnego budowania infrastruktury, przemysłu, mostów" - powiedział prezydent.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje