Reklama

Reklama

Pozew w trybie wyborczym przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu. Jest termin rozprawy

Sąd Okręgowy w Warszawie wyznaczył na poniedziałek (22 czerwca) rozprawę w sprawie pozwu w trybie wyborczym przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu, który złożył w piątek sztab wyborczy Andrzeja Dudy. Wiadomo już też, sprostowania jakiej konkretnie wypowiedzi kandydata KO domaga się Komitet Wyborczy Andrzeja Dudy.

Jak przekazała w piątek Samodzielna Sekcja Prasowa Sądu Okręgowego w Warszawie, termin w powyższej sprawie został wyznaczony w sądzie na dzień 22 czerwca na godz. 9.00.

W piątek Komitet Wyborczy Andrzeja Dudy złożył w piątek pozew w trybie wyborczym przeciwko Trzaskowskiemu. Komitet domaga się sprostowania kłamstwa, które kandydat KO miał wypowiedzieć na jednym z wieców wyborczych. Pełnomocnik wyborczy komitetu Krzysztof Sobolewski nie chciał wskazać, o jakie rzekome kłamstwo chodzi, gdyż - jak mówił - "nie chce ułatwiać pracy sztabowi" kandydata KO.

"Domagamy się po pierwsze sprostowania tej nieprawdziwej informacji, kłamstwa, które wypowiedział na jednym z wieców wyborczych Rafał Trzaskowski oraz opublikowania sprostowań w tych mediach, gdzie te słowa wybrzmiały z tego wiecu wyborczego" - powiedział Sobolewski.

Reklama

Jednocześnie polityk nie wykluczył kolejnych pozwów w trybie wyborczym.

Trzaskowski: To kolejne kuriozum

O komentarz do pozwu Rafał Trzaskowski został zapytany w piątek na konferencji w Poddębicach (woj. kujawsko-pomorskie). "To jest kolejne kuriozum - rządzący składają pozew i nawet nas nie informują, o czym ma być ten pozew, ja jeszcze o takiej sytuacji nigdy nie słyszałem. To pokazuje, że w szeregach rządzących jest po prostu absolutny, totalny chaos, że oni nawet się nie mogą zdecydować, jaki pozew chcą złożyć" - ocenił prezydent Warszawy.

Pozew cywilny przeciwko TVP

Przypomniał, że on sam niedawno złożył do sądu w Warszawie pozew cywilny przeciwko TVP (chodzi m.in. o materiały dotyczące awarii oczyszczalni ścieków Czajka i zarządzania biurem stołecznego ratusza). "My dokładnie wiemy, o co skarżymy telewizję publiczną, o mnóstwo przeinaczeń i manipulacji, które są dokładnie wylistowane w naszym pozwie. Chcemy, żeby ta sprawa została rozstrzygnięta na spokojnie, dlatego że upolitycznienie telewizji, która mieni się publiczną, wymaga poważnej debaty" - zaznaczył kandydat KO na prezydenta.

"Rządzący natomiast, jeżeli nawet dziennikarzy nie informują, nie mówiąc o nas, jaki będzie pozew, w jakiej sprawie będzie składany, to po prostu wystawiają samym sobie świadectwo całkowitego braku profesjonalizmu i chaosu, jaki panuje w sztabie Andrzeja Dudy" - dodał Trzaskowski.

O jakie słowa chodzi?

Dopiero w piątek po południu Sobolewsk powiedział, czego dotyczy pozew. Chodzi o wypowiedź, jaka padła z ust Trzaskowskiego we Wrocławiu na wiecu w minioną niedzielę.

"Dzisiaj w Polsce prawie milion osób straciło pracę. I też pytam pana prezydenta: dlaczego nie stoi Pan przy wszystkich tych, których rząd pozostawił samym sobie? Co Pan zrobił dla tych wszystkich, którzy dzisiaj tracą pracę?" - pytał obecnego prezydenta Andrzeja Dudę Trzaskowski.

"Domagamy się sprostowania następującej treści: 'Ja, niżej podpisany Rafał Trzaskowski, oświadczam, że w dniu 14 czerwca 2020 r. podczas spotkania z wyborcami na rynku we Wrocławiu rozpowszechniłem nieprawdziwe informacje, jakoby w ostatnim czasie prawie 1 mln osób straciło pracę'" - przekazał pełnomocnik wyborczy komitetu Dudy.

Sobolewski poinformował, że komitet będzie domagał się również opublikowania przez komitet Trzaskowskiego sprostowania we wszystkich mediach, w których ukazała się jego wypowiedź z rynku we Wrocławiu.


Wybory prezydenckie odbędą się 28 czerwca. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL