Reklama

Reklama

Ponad 100 zażaleń na umorzenie śledztwa ws. wyborów prezydenckich

​Ponad 100 zażaleń na decyzję o umorzeniu śledztwa w sprawie zagrożenia wyborami podczas epidemii trafiło do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Chodzi o jedno z najkrótszych prokuratorskich postępowań w historii. Po wszczęciu dochodzenia przez prokurator Ewę Wrzosek, po niespełna trzech godzinach zostało ono umorzone przez jej przełożoną.

Zażalenia szeroko otwierają furtkę do decyzji sądu, który może nakazać wszczęcie tego śledztwa na nowo. Każde z tych zażaleń złożonych przez osoby, które poczuły się zagrożone organizacją i przeprowadzeniem wyborów podczas epidemii, musi być zarejestrowane. Od prokuratora zależy, czy zostanie przyjęte. Jeśli nie, to musi zostać wydane zarządzenie w tej sprawie i dostarczone skarżącym. Na to zarządzenie można bezpośrednio wnieść zażalenie do sądu.

Śledztwo dotyczyło narażenia na utratę zdrowia lub życia wielu osób, więc prawo do sprzeciwu wobec umorzenia ma praktycznie każdy. Jak ustalił nasz dziennikarz, wielu skarżących motywuje swe zażalenia stanem zdrowia i obawami o zakażenie koronawirusem w trakcie wyborów. Wśród osób, które złożyły zażalenia jest także osoba, na podstawie której zawiadomienia wszczęto śledztwo.

Reklama

Błyskawiczne umorzenie śledztwa

Pod koniec kwietnia media poinformowały, że Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów wszczęła dochodzenie ws. wyborów prezydenckich 10 maja. Śledczy chcieli zbadać, czy ich organizacja w trakcie pandemii koronawirusa "sprowadza niebezpieczeństwo zagrażające zdrowiu i życiu wielu osób".

Prokuratura powierzyła prowadzenie dochodzenia Komendzie Stołecznej Policji w Warszawie, "za wyjątkiem czynności przewidzianej do wyłącznej kompetencji prokuratura".

Po kilku godzinach od pojawienia się tej informacji prokuratura podała, że śledztwo umorzono. Prokuratura Krajowa wezwała z kolei do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec prokurator Ewy Wrzosek, która zajmowała się dochodzeniem ws. wyborów.

Śledztwo umorzyła prokurator, której nie było w pracy

Jak informował Onet, śledztwo ws. wyborów zostało umorzone przez Edytę Dudzińską, zastępcę Prokuratora Rejonowego Warszawa-Mokotów. - Dodatkowy aspekt tej sprawy jest taki, że pani prokurator nie było wczoraj w pracy, więc chyba w trybie ekstraordynaryjnym, już po godzinach urzędowania, pojawiła się w prokuraturze i wówczas tę decyzję podjęła. To oznacza, że z tych trzech godzin, czas na podjęcie decyzji o umorzenie jeszcze bardziej się skrócił - mówiła Ewa Wrzosek.

Prokurator dodała, że z czymś takim nie spotkała się "przez ponad 25 lat pracy". - Kiedy kończyłam pracę wszystkie dokumenty były jeszcze w prokuraturze rejonowej, nie zdążyłam ich nawet przesłać do prokuratury okręgowej. Bardzo chciałabym poznać uzasadnienie tej decyzji i dowiedzieć się, jaka była podstawa prawna tego działania - podkreślała.

Krzysztof Zasada

Adam Zygiel

Czytaj na RMF24.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy